Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2011

Wywiad ze Stefanem Darda

Piter Murphy: Witam Panie Stefanie. Niezmiernie się cieszę, że wyraził Pan zgodę na rozmowę. Panie Stefanie, jak to się stało, że jest Pan poetą, członkiem zespołu folkowego i pisarzem? Wiele talentów w jednej duszy?
Stefan Darda: Dziękuję za zaproszenie do rozmowy, mnie również jest bardzo miło. Moja przygoda muzyczna zakończyła się już dość dawno temu, pisanie wierszy również chwilowo odłożyłem, więc z wymienionych przez Pana działań, nazwijmy to – artystycznych, na dzień dzisiejszy zostało pisarstwo. Jak widać, zmienia się to u mnie dość często, ale coś mi mówi, że to właśnie zajęcie może stać się dla mnie najważniejszym z dotychczasowych. Od zawsze interesowało mnie wiele rzeczy, więc być może stąd tak szerokie spektrum przedsięwzięć. Czy można mówić o talentach? Tu ocenę pozostawiam już czytelnikom i osobom, które zechcą sięgnąć po nagrania „Orkiestry św. Mikołaja” z okresu, kiedy byłem jej członkiem.
PM: Na Pana stronie można przeczytać, że ma Pan wiele pasji, do których zalicza s…

Książka w formie papierowej

Niestety, nie będzie wersji drukowanej. Nie będzie na dzień dzisiejszy. Okazało się, że musiałem zakupić nowy komputer. Wczorajsza wizyta informatyka pogorszyła sytuację i nawet net nie działał.  Dzisiaj wybrałem się na zakupy. Miałem zamiar wziąć komputer na raty. Nadarzyła się okazja, czasowa promocja - komputer 500 złotych tańszy. Chciałem zakupić na raty, ale okazało się że sklep zmienił bank, z którym współpracowałem i w którym od ręki mogę załatwić formalności związane z zakupami. Suma sumarum, moje zaskórniaki poszły na komputer, a pozostałą część kwoty pożyczyłem z karty kredytowej. Tak czy inaczej, kiedy oddam pieniądze zaczerpnięte z karty kredytowej, wtedy zakończę współpracę z bankiem, skoro nie raczono mnie poinformować o fakcie zmian zerwania współpracy ze sklepem, który przyznał mi kartę. Książka w formie drukowanej ukaże się za parę miesięcy. Niestety, nie mogę przeskoczyć wielu spraw w swoim życiu. Przepraszam tych, którzy czekają na wersję drukowaną. Ukaże się druki…

"Letni domek" - Marcia Willett

Kiedy przeczytałem kolejną, chyba dziewiątą  recenzję książki "Letni domek" zapragnąłem ją przeczytać. Zamówiłem i nie zawiodłem się. Od pierwszych stron polubiłem pióro Marcii Willett, która przeniosła mnie w innych, ciepły świat. Książka opowiada o dwóch pokoleniach rodziny, o rodzinnych więzach, o bezinteresowności i przyjaźni. Myślę, że potęgą tej książki jest jej ciepło. Nie jest to naiwna historyjka, które czasami czytamy, ale historia która mogła się wydarzyć w rzeczywistości. Czy się wydarzyła? Tego nie wiem. Bardzo podobają mi się w książce ukazane relację między pokoleniowe. Ludzie ukazani w książce są dobrzy, przyjacielscy i zwykli. Miałem wrażenie że autorka zabrała mnie w czasy, o których pamiętam, ale które już należą do przeszłości i raczej nie powrócą. "Letni domek" to tajemnica, więzy krwi, szlachetność. Polecam ze względu na wiek i płeć. Ale uwaga. Fani szybkiej akcji raczej mogą się nudzić. Nie ma tutaj spektakularnej akcji, ale w zamian otrzym…

Zapytanie kierowane do czytelników

Znalazłem ewentualnego wydawcę mojej powieści "Trzy" w formie papierowej. Będę współfinansował książkę. Wiele osób wysyła sygnały że chce ją nabyć . Warunek żew formie papierowej. Wydawnictwo może wydrukować minimalnie 50 egzemplarzy, z czego 26 egzemplarzy zostanie wysłanych do bibliotek, w celu archiwizacji (numer ISBN). Podoba mi się fakt, że książka może być oferowana w sprzedaży internetowej wydawnictwa DozaZine. W przypadku wyczerpania nakładu dodrukują na swój koszt. Zmniejszyłem minimalnie czcionkę, z 12 na 11, co dało mi redukcję stron do 92 . Wcześniej było 184 plus okładki. Ten fakt również znacząco wpływa na ostateczną cenę wydania. Oczywiście tekst poprawiony, po korekcje  - dla jasności. Zastanawiam się czy uda mi się sprzedać 24 egzemplarze. Oczywiście, będę dążył, aby cena była jak najniższa. Są chętni na zakup w formie papierowej? Walczę, aby pozostała okładka która jest dodana przy ebooku. Link do wydawnictwa znajduję się w tym miejscu.  Proszę o szczere …

"Moje pierwsze samobójstwo" - Jerzy Pilch

Po raz pierwszy sięgnąłem po teksty uznanego, rodzimego literata, o którym wiele czytałem, ale nic z jego dzieł". Laureat najważniejszych polskich nagród literackich. Moje pierwsze samobójstwo" to zbiór opowiadań, na pozór nie związanych ze sobą. Wydawać się może, ze autor cofa się w swoje wspomnienia i duża część opowiadań może mieć związek z dzieciństwem i czasami dorastania. Pilch doskonale bawi się formami prozatorskimi, każde opowiadanie jest przemyślane, skonstruowane w sposób przemyślany. Same utwory nie są tuzinkowe, są proste, życiowe, ale jednocześnie są pełne tajemnic. Pisarz pisze o zwykłych ludziach, jakby naszych sąsiadach, o których często prawie nic nie wiemy. Autor pisze w taki sposób że czytelnik nie tylko czyta, ale również czuje zapachy i słyszy muzykę. Prawdziwy profesjonalizm. Ja muszę sobie opowiadania"poukładać" w swoim umyśle. Z przyjemnością będę do nich wracał z wielu powodów. Podoba mi się styl, złożoność zdań połączona z prostotą. W ty…

Ogłoszenia weekendowe

Miło mi zakomunikować, że w najbliższy piątek spotkamy się ze Stefanem Dardą. Osobiście uważam go za wyjątkowo utalentowanego pisarza i cieszę się, że wyraził zgodę na "rozmowę". Chyba większość z nas czytała, chociaż jedną  z książek, które wydał. Nie można przejść obok nich obojętnie. Sam pisarz jest człowiekiem o wielu talentach. Jest muzykiem, poetą i pisarzem. Liczę na ciekawy wywiad i cieszę się że Pan Stefan wyraził zgodę na tę rozmowę.
   Ja sam aktualnie czytam zdecydowanie mniej. Powód? Z pewnością nie jest nim lenistwo, ale nadmiar pracy, a kiedy już mam chwilę wtedy siadam sam do pisania. Pracuję nad drugą powieścią. Będzie to powieść obyczajowo - psychologiczna z elementami dreszczyku. Ale bardzo strasznie nie będzie. Nowi bohaterowie, inny świat. Z tą powieścią jest inaczej niż z "Trzy". Jest brutalniejsza, ale życiowa. Historia powrotu do dzieciństwa, gdzie czekają nierozwiązane tajemnice i demony. Akcja dzieje się w Nowym Yorku oraz w Polsce. Mam n…

Wywiad z Renatą Górską

Piter Murphy: Witaj Renato. Cieszę się, że zgodziłaś się na tę rozmowę. Jaki wpływ na Twoje życie ma pisanie?
Renata L. Górska: Dzień dobry! Bardzo mi miło, że zaproponowałeś mi ją... Pisanie jest dla mnie czymś naturalnym, towarzyszyło mi od młodych lat, było ulubioną formą wyrażania siebie. Na równi z czytaniem pomogło mi w moim rozwoju osobistym, a także w miarę bezboleśnie przebrnąć przez okres dojrzewania. Później priorytet miały inne sprawy, acz coś tam zawsze powstawało, współpracowałam też z pewnym pismem polonijnym. Dopiero kilka lat temu, mając znów więcej czasu dla siebie, postanowiłam zmierzyć się z pierwszą powieścią. Odkryłam bądź odświeżyłam ten szczególny rodzaj radosnego uskrzydlenia, jaką daje wolność twórcza. Niejako odnowiłam sobie wizę do „światów równoległych”, w które odtąd przenoszę się naprzemiennymi fazami, oddzielając je szczelną granicą od zdarzeń rzeczywistych. Tym samym nie zauważam większego wpływu pisania na swoje życie. Mam zbyt duży dystans do siebie …

"Szkoła twórczego czytania" - Joanna Wrycza - Bekier

Już na początku mogę powiedzieć, a raczej napisać, że takiej książki potrzebowałem. Żałuję, że nie przeczytałem jej rok wcześniej. Wtedy z pewnością moja pierwsza książka wyglądałaby zupełnie inaczej. Dlaczego? Przeczytałem parę książek na temat pisania, ale nigdy nie były to książki, które przedstawiają tak rzetelnie i z przykładami wiedzę na temat pisania. Autorka jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, absolwentka filologii polskiej i germańskiej. Bardzo podoba mi się język, którym operuje autorka. Jest prosty, bez zbędnych, trudnych zwrotów. Wszystko zostało podane w sposób prosty. To książka dla prozaików, którzy dzięki niej nauczą się między innymi: konstruować wiarygodnych bohaterów, tworzyć wciągające fabuły, pisać wartkie dialogi, posługiwać się językiem zmysłów oraz jak wydać i promować swoje dzieło. Duża cześć książki to ćwiczenia i przykłady znakomitych dzieł. Dodam, że autorka wybrała doskonale znane przykłady.Polecam nie tylko przyszłym pisarzo…

"Nagi sad" - Wiesław Myśliwski

Po "Nagi sad" sięgnąłem zachęcony mnogością pozytywnych recenzji i ogólnym zachwytem nad książką. Nie wiem od czego mam zacząć, w głowie kołują tysiące myśli, a ja sam nie wiem co mam napisać. Dawno nie czytałem tak dobrej książki. Autor udowadnia że napisanie dobrej i wartościowej książki nie musi być związane z wampirami, wilkami i seksem. "Nagi sad" to opowieść o relacjach ojciec syn, tudzież trudnych, o próbie powrotu do przeszłości i pokazaniu zmian, jakie wprowadziło życie w mieście w młodym człowieku. Pisarz pokazał kawałek świata i doskonale pokazał relacje ludzi w tym świecie. Zrobił to w sposób wysublimowany, bez nadmiernych uniesień, doskonale dobierając słowa, które brzmią w książce niczym symfonia. Powrót po latach wiąże się z powrotem do wspomnień  z którymi trzeba się zmierzyć. W młodym człowieku zaszło wiele zmian, zmienił się światopogląd. Mnie książka przypomina po części przypowieść biblijną o synu marnotrawnym. Książka jest skarbnicą mądrości …

"Kacper Ryx i król przeklęty" i "Kacper Ryx" - Mariusz Wollny

Dzisiaj chcę napisać o dwóch pozycjach o dwóch książkach autorstwa Mariusza Wolnego. Dlaczego piszę o dwóch? Powodem jest autor, podobne okładki oraz temat. A tematyka jest dosyć ciekawa,sięgająca czasów dawnych. Nie chcę tutaj pisać o fabule książek, nadmienię tylko że akcji w tych tomach nie zabraknie. Co znajdziemy w książkach? Znajdziemy miłość, intrygę, przebiegłość. Jest w tych książkach coś, co mi bardzo przypadło do gustu, mimo że nie przepadam za książkami tego typu. Autor pisze w sposób ciekawy sięgając do historii naszych przodków. To duży plus tych książek. Bawiłem się dobrze, ale na początku podszedłem do nich nieufnie. Osobiście polecam obie pozycje, chociaż mnie bardziej do gustu przypadł "Król przeklęty".  Sumując dostajemy dwa dobre kryminały historyczne, a tych zbyt dużo nie zostało napisanych. Mariuszowi Wollnemu udało się stworzyć ciekawe historie. Polecam.




Za ksiażki dziękuję Wydawnictwu


Takie tam...

Dziękuję wszystkich, którzy zrozumieli to, co napisałem. Czasami człowiek popełnia błędy, a człowiek jest tylko człowiekiem i trzeba wybaczać. Myślę, że mogę napisać, że w ciągu parudni pojawi się korekta wykonana przez Wydawnictwo RW2010 i wtedy można zakupić mojego e-booka, jeżeli jeszcze ktoś będzie miał na to ochotę. Jest mi przykro, że w ten sposób rozpoczęła się moja przygoda z pisaniem, ale mam nadzieję, że kolejna powieść o roboczym tytule "Papierowe serce" zrekompensuje czytelnikom to, co się stało. Będzie to powieść w zupełnie innych klimatach. Akcja będzie działa się w USA i w Polsce. Będzie trochę tajemnicy, powroty do przeszłości, rozważanie o tym czy można wybaczyć. Można będzie się troszeczkę bać.   Wczoraj zastanawiałem się głębiej czy związać się z rynkiem książek elektronicznych, czy też szukać wydawców w formie papierowej? Mój stosunek do formy papierowej jest jasny. Mam świadomość niszczenie lasów itd. Nie chcę w tym brać udziału. Jedno jest pewne. Chcę…

Ponownie o "Trzy"

Witam wszystkich w poniedziałkowy poranek. Dzisiaj nie napiszę o żadnej książce, gdyż sam czytam kolejne, a w wolnym czasie pracuję nad własną powieścią. Chcę napisać o mojej debiutanckiej powieści "Trzy" i po raz kolejny odnieść się do niej, a właściwie do rojących się w niej błędów. Nie daje mi spokoju to co mnie spotkało, a właściwie brak korekty. Ale od początku. Kiedy pisałem te książkę pisałem bardzo chaotycznie, spieszyłem się, aby zmieścić się w ramach czasowych. Gdy pisałem „Trzy” mój warsztat był ubogi, a ja mam jeszcze jeden zwyczaj z którym muszę walczyć. Prawie nigdy nie czytam tego, co sam piszę. Nie poprawiam swoich błędów. Nie chodzi o to, że czuję, że piszę dobrze, ale zawsze uważałem, że pierwsze myśli są najlepsze. Oczywiście zdanie podtrzymuje. Są najlepsze. 
   Myśl o wydaniu pojawiła się nagle. W końcu jej napisanie zabrało mnie mnóstwo czasu. Dlatego poprosiłem o okładki i korektę. Korekta była robiona parę tygodni i otrzymałem ją wieczorem przed wyjazd…

"Pisać skutecznie. Strategie dla każdego autora" - Ewa Wilcz - Grzędzińska, Tomasz Wróblewski

Parę dni temu udałem się do księgarni, gdzie chciałem zakupić jedną z książek traktujących o warsztacie pisania. Niestety, ksiażki tego dnia nie było, ale pani w księgarni poleciła mi tę pozycję twierdząc że jest również wartościowa. Owszem, jest wartościowa, ale ja nie mam zamiaru pisać do gazet, dziennikarzem również nie jestem. Książkę przeczytałem, ale jakoś nie wniosła w moje życie wiele cennych informacji. Może dlatego, że teksty są kierowane głownie do dziennikarzy i osób zajmujących się redagowaniem tekstów w prasie. Książka ogólnie jest dobrze napisana, ale raczej mija się z moimi oczekiwaniami. Zawiera dużo przykładów w postaci wycinków z prasy. Mnie książką wymęczyła, ale dotrwałem do końca. Z pewnością pasjonaci i zawodowi dziennikarze znajdą w niej wiele smaczków, którymi raczą nas autorzy książki, czyli Ewa  Wilcz - Grzędzińska  - redaktor Dziennika Polska, oraz Tomasz Wróblewski -redaktor naczelny "Gazety Prawnej" oraz współpracownik "Rzeczpospolitej&quo…

Wywiad z Agnieszką Krawczyk

Rozmowa przeprowadzona na gg 11 września 2011
Piter Murphy
19:43:18
witaj Agnieszko
Agnieszka Krawczyk
19:44:35
Witam
Piter Murphy
19:45:50
Cieszę się że znalazłaś czas, aby porozmawiać ze mną. Okazji ku temu jest wiele. Najważniejszy to ten, że jesteś pisarką. Jak to się stało, że zaczęłaś pisać?
Agnieszka Krawczyk
19:49:58
Pisałam właściwie od dziecka. Moi rodzice mają u siebie w domu, w szafie w piwnicy, całą stertę zeszytów z moimi "powieściami" pisanymi w podstawówce. Wstydziłam się ich wyrzucić na śmieci (bojąc się, że w punkcie skupu makulatury ktoś to przeczyta i będzie pękał ze śmiechu), więc wciąż są u rodziców. Mam jednak nadzieję, że teraz piszę lepsze książki niż wtedy, gdy operowałam najwyżej trzema bohaterami, bo z większą ilością nie mogłam sobie poradzić :) Czyli właściwie odpowiedź na Twoje pytanie jest taka - pisałam zawsze, a ostatnio zaczęłam publikować :)
Piter Murphy
19:51:34
Napisałaś pare książek, które z miejsca stały się bardzo poczytne. Ostatnia "Morderstw…

Wieczorne dewagacje

Jestem szczęśliwy. Pojawiła się pierwsza recenzja mojej debiutanckiej książki u Anety. Niestety zawaliłem. Kiedy otrzymałem test z korekty byłem przekonany że jest wszystko w porządku i nie sprawdzając wysłałem do Wydawnictwa. Przepraszam blogerzy. Naprawdę byłem święcie przekonany że tekst jest na wysokim poziomie edytorskim. Jutro jeszcze sprawdzę dokładnie. Możliwe że pomyliłem pliki i wysłałem tekst przed korektą, stad te błędy. Kiedy pisałem "Trzy" bardzo chciałem wystartować w konkursie, wygrać go, wydać książkę. Ale się wycofałem, tekstu nie wysłałem, ale również nie skasowałem. Do końca nie wiedziałem czy dobrze robię wypływając na szerokie wody tym właśnie utworem. W końcu to książka o kobietach i dla kobiet. Ta było w regulaminie konkursu i starałem się dostosować. Dzisiaj wieczorem wejrzałem na stronę gdzie można zakupić mojego ebooka i od rana pobrały go cztery osoby. Zdziwiło mnie to niemiernie. Dlatego powtarzam. Blogerzy otrzymują książkę za darmo. Ale ostrz…

"Córka kata" - Oliver Pötzsch

Przez ostatnie tygodnie książka mnie wręcz prześladowała. Widziałem ją w księgarniach, sieciach sklepów oraz sieciach kiosków. A kiedy czytałem kolejne recenzje ludzi zachwycających się tą książką postanowiłem po nią sięgnąć. Tak też uczyniłem. Książkę napisałOliver Pötzsch, który jest potomkiem kata, o którym pisze. Dla mnie to zaskakujący i bardzo ciekawy fakt, którzy dodatkowo przemówił za przeczytaniem tej pozycji. Autor sięgnął do drzewa geologicznego w zawarł w książce wiele faktów z życia przodków. Ale od początku. Okładka mnie nie położyła na łopatki, wręcz przeciwnie. Ale już sam intrygujący tytuł sprawił, że zechciałem przeczytać książkę. Bardzo ciekawa jest fabuła.  W mieście dochodzi do dziwnych i tajemniczych morderstw dzieci, które mają coś wspólnego - nie mają rodziców. O czary i o ich morderstwo zostaje posądzona miejscowa akuszerka Marta, ale  kat wraz z młodym medykiem nie wierzą w jej winę. Prowadzą śledztwo własnymi torami, co doprowadza do nagłych zwrotów akcji.…

Mail od wydawnictwa rw2010

Postanowiłem opublikować maila, którego dzisiaj otrzymałem. Może ktoś skorzysta z tej promocji?
Szanowni Blogerzy, którzy czytacie książki w ilościach przekraczających po stokroć polską normę krajową!

W imieniu serwisu self-publishing www.rw2010.pl chciałbym zaprosić Was do współpracy.

Miesiąc temu ogłosiliśmy konkurs na najlepszego e-booka opublikowanego u nas, w którym nagrodą dla Autora będzie e-czytnik. Ale warunkiem jest uzyskanie minimum dwudziestu pozytywnych komentarzy - a to nie jest sprawa łatwa, nie ze względu na kiepskie utwory (bo kiepskie nie są!), lecz ze względu na niewielką, jak na razie, ilość użytkowników.

Dlatego chciałbym zaprosić Was do współpracy, do czytania i pisania komentarzy w serwisie i recenzji na Waszych blogach (jeśli będziecie mieli na to ochotę).

Każdy, kto wyśle mail na adres marketing@rw2010.pl podając w temacie wiadomości słowo "recenzent" a w treści - swój nick, pod którym się u nas zarejestruje, otrzyma w ramach "pakietu s…

"Sekretnik" - Katarzyna Michalak

Nie czytam poradników, chyba ze dotyczą warsztatów  pisarskich. Ale przyjęcia ksiażki wspaniałej pisarki Kasi Michalak nie mogłem odmówić. Przyjąłem i przeczytałem. Pisarka swoje książki, w tym również "Sekretnik" kieruje do kobiet, wydobywając z nich wszystko to, o co same chyba siebie nie podejrzewają. Książka jest napisana językiem prostym, a autorka nie szczędzi nam dużych dawek humoru pisząc nawet o trudnych sprawach w sposób naturalny, ciekawy oraz zabawny. Książka traktuje o marzeniach. O tym jak marzyć skutecznie i często zmieniać marzenia w rzeczywistość. Katarzyna Michalak występuje tym razem w  roli czarodziejki, żeńskiego Harrego Pottera. A potrafi czarować. Trudno jednoznacznie zdefiniować książkę. Zawiera historie wydaje się z życia wzięte, w innych miejscach rady pisarki. Doskonale obnaża kobiecą duszę i wydobywa na zewnątrz to co zalęknione, słabe i zmienia to w siłę i piękno. Myślę że w książce jest wiele prawdziwych doświadczeń Katarzyny Michalak, dlatego…

Środowe refleksje

NA RW2010 zobaczyłem coś dziwnego. Nie sprawdzam codziennie jak wygląda sprawa mojej książki, ale dzisiaj to sprawdziłem. W sumie na dzień dzisiejszy moją elektroniczną  książkę o tytule "Trzy" pobrało również trzy osoby. Siedemset trzydzieści wejść na to, aby ją obejrzeć (chyba okładkę). Dodam że e-książka znajduje się na stronie od piątego września. Wielu blogerów otrzymało ją za darmo, ale jak do tej pory nikt nic o niej nie napisał słowa, poza jedną osobą która ma chore dziecko i dlatego jeszcze tego nie zrobiła. Rozumiem to...Nie każdy chce czytać e-książki, tym bardziej kogoś, kto kompletnie nie jest znany. Tak czy inaczej przygotowuję projekt na kolejną książkę  - powieść oraz kończę zbiorek opowiadań, ale z tym od razu uderzę do wydawców tradycyjnych. Cieszę się, że wczoraj zechciała przeczytać mojego e-boka Jolanta Kwiatkowska  - pisarka którą cenię. Zatelefonowała do mnie, porozmawialiśmy i wiem że Jola obietnicę spełni. Dla mnie liczy się każda wytyczna. A Jolan…

"Biblia dziennikarstwa" - pod redakcją Andrzeja Skworza i Andrzeja Niziołka

Kiedy dowiedziałem się że ma ukazać się ta książka, poczułem w sobie dużą ekscytacje i jednocześnie silną potrzebę jej przeczytania. W książce znajdziemy teksty najbardziej liczących się dziennikarzy w naszym kraju. Dodatkowo "Biblia dziennikarstwa" jest podzielona na trzy rozdziały główne, które zawierają dziesiątki podrozdziałów. Przemawiają do nas dziennikarze podzieleni według specjalności jak śledczy, sportowi itd. Książka zawiera szereg dobrych rad dla tych, którzy zaczynają przygodę z dziennikarstwem, wprowadzając  młodych adeptów tego niełatwego zawodu w jej arkana. Trudno jest napisać w paru zdaniach, o czym traktuje książka, ale sam tytuł jej nadany nie jest przesadny. Książka zawiera wiele informacji technicznych jak dobrze pisać, robić korekty tekstów, jak prawidłowo recenzować, przeprowadzić ciekawy wywiad i szereg innych, ciekawych informacji podobnych w sposób ciekawy i przystępny. Ja uważam że książkę trzeba czytać powoli. Ja sam jestem przeciwnikiem zakre…

"Domek trzech kotów" - Marek Nowakowski

Po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Marka Nowakowskiego i polubiłem jego prozę od pierwszych stron. Pisarz mnie oczarował historią, którą tak pięknie opisał. Z prostej historii utworzył dzieło sztuki. Głowni bohaterowie to koty. Wokoło nich toczy się ta historia . Zwykłe podwórko, na które pewnego dnia zawitała trójka kotów. Kocica z trzema kociakami. Niby nic wielkiego, ale przecież to ludzka życzliwość i dobre serce sprawiają, że koty przeżywają zimę i coś się zmienia w ludziach. Jak to bywa w tej grupie jest różnie. Koty dzielą kamienicę na tych, którzy chcą ich obecności i na tych, którzy wiele robią, aby usunąć ten widok ze swojego otoczenia. A robi się coraz piękniej. Jeden z mieszkańców z małżonką kupuje budę dla psa, która daje zimą doskonałe schronienie przed zimnem i śniegiem. Autor w ciepły sposób opowiada tę historię. Pokazuje przy tym ważne uniwersalne wartości, mimo że cała akcja dzieje się na kawałku zwykłego podwórka przy zwykłej kamienicy. A ludzie? Oni są t…

"Inne okręty" - Romuald Pawlak

Można zaryzykować stwierdzenie że Romuald Pawlak jest pisarzem uniwersalnym. W końcu pisuje do różnych grup odbiorców wiekowo i społecznie. Jego książki są różnorodne gatunkowo, chociaż zdecydowanie prym wiedzie fantastyka. Pisuje powieści i opowiadania, pokazując przy tym lekkie pióro. Kiedy otrzymałem "Inne okręty" do przeczytania, przyznaję że nie byłem zachwycony. Po pierwsze nie lubię fantastyki, a po drugie nie lubię "gdybania", z jakim się spotkałem na tylnej okładce cyt: "A co by było, gdyby koń Pizzara się potknął?". Ale czytałem dalej i autor otrzymał u mnie plusa tym że pisze o podboju Inków przez konkwistadorów. W książce znajdujemy również polskie akcenty. Książka jest oczywiście wymysłem literackim i nie należy jej traktować w sposób historyczny. Szczerze mówiąc również nie za  bardzo rozumiem dlaczego jest uważany za utwór z dziedziny fantastyki. Chyba ze za fantastykę będziemy uważali interpretację własną  historii , albo wątek miłosny. …

"Chata" - W.M. Young

Po "Chatę" sięgnąłem stosunkowo dawno. Zachęcony wspaniałymi recenzjami postanowiłem zdobyć książkę i w ciągu par chwil wybrałem się do Empiku i dokonałem zakupu. Następnie jakiś czas leżała na półce, aż a w końcu postanowiłem po nią sięgnąć. Plułem sobie w brodę że nie uczyniłem tego wcześniej, ale widocznie tak miało być. Książkę czytałem długo - około miesiąca. Dlaczego? Powód był taki, iż chciałem jak najwięcej zapamiętać i jak najwięcej wynieść z tej książki. Z reguły nie robią na mnie dużego wrażenia teksty typu "Bestseller numer 1New York Timesa. Ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy". Kupiłem ją z potrzeby serca, kierowany ciepłymi recenzjami innych. O czym jest książka? Nie chcę tutaj na ten temat za dużo pisać, ale książka przyciąga, daje wiele odpowiedzi oraz uczy. Napiszę ogólnie że jest to piękna historia o relacjach człowieka z Bogiem, opowiedziana oczami Macka - ojca, który stracił córkę, którą morduje zwyrodnialec. Czy Mack będzie w stanie przy…

"Blondyn i Blondyna" - Magdalena Kulus

Kiedy otrzymałem tę książkę jakiś czas temu, uśmiechnąłem się i odłożyłem na półkę. Ale nie na długo. "Blondyn i Blondyna" należy do tych książek, które się czyta poza kolejnością i na dodatek szybko. Coś z półki "nie bierz gdyż inaczej nie odłożysz z powrotem". O czym jest książka? Trudno jest powiedzieć, a każda odpowiedź może być zbyt enigmatyczna. Ogólnie jest to książka o Magdzie i jej czworonożnym przyjacielu - psie Igorze. Kocham takie książki, kocham taki humor. Książka zawiera wiele pozytywnych przesłań, co pozwala doskonale wpłynąć na nasze życie. Dla mnie to swoisty poradnik, połączony ze wspomnieniami i  wspaniałymi naukami zawartymi w prostych zdaniach. To ciekawa książka, ale nade wszystko to mądra książka. Cieszę się że powstała. Ja sam przez parę lat byłem związany z jedną z krakowskich grup, które organizowały wakacyjne wypady dla osób niepełnosprawnych. Mogę powiedzieć szczerze - w życiu nie nauczyłem się tyle, ile wyniosłem z tych dwutygodniow…

Wywiad z Mariolą Zaczynską

Piter Murphy: Witaj. Od razu przepraszam że tak przeciągałem nasza rozmowę i dziękuję za wyrozumiałość. Jesteś autorką dobrze przyjętych książek. Wspomnę tutaj o dwóch pozycjach "Gonić króliczka " i druga książka  "Jak to robią twardzielki…" Piszesz o zwykłych kobietach, które możemy spotkać na ulicy, czy w pracy. Skąd czerpiesz inspiracje do swoich książek?
Mariola Zaczyńska: Ha! Mam cię! „Zwykła kobieta, którą możemy spotkać na ulicy, czy w pracy”… Piter! Czy ty wiesz, jak niezwykłe bywają te „zwykłe” kobiety? Mają poczucie humoru, bogate życie wewnętrzne, a bywa, że i - za przeproszeniem - jaja wielkości Teksasu! Przynajmniej takie są moje bohaterki. Zaskakują, kochają, nienawidzą, są odważne lub tchórzliwe, szlachetne lub wręcz przeciwnie: są wredne, kłamią, manipulują… Sam widzisz, co może „zwykła” kobieta! I jak tu o takich nie pisać? A inspiracje do moich książek?  Zaczyna się od stanu ducha. Rozumiesz: czegoś mi brak. Żeby jednak zacząć pisać muszę jeszcze d…