Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 9, 2011

Czwartkowa kawa z Katarzyną Enerlich

Piter Murphy: Kasiu, poszperałem trochę w Internecie szukając wywiadów itd. Dowiedziałem się że należysz do „kobiet które żadnej pracy się nie boją”. Szybciej by było chyba wymienić czym się nie zajmowałaś. Pracowałaś w charakterze opiekunki osób starszych, w punkcie informacji turystycznej, w domu kultury, urzędzie miasta itd.  Jesteś kobietą żywiołem. Aktualnie zajmujesz się wyłącznie pisaniem?


Katarzyna Enerlich: Piotrze, bardzo miło, że zanim zadałeś mi pierwsze pytanie, zadałeś sobie trud, by dowiedzieć się czegoś o mnie. To ważna, choć coraz rzadsza cecha dziennikarzy. Rzeczywiście, nie bałam się w swoim życiu żadnej pracy, ale nie dlatego, że lubiłam ją zmieniać. Czasem okoliczności tak się składają, że trzeba coś w życiu przewartościować, czasem coś się po prostu traci bezpowrotnie… Na przykład pasję życia. Tak było w przypadku straty pracy, którą kochałam i która sprawiała mi wielką frajdę. Była moim powołaniem - wtedy, parę lat temu. Byłam lokalną dziennikarką. Pewnego dnia …