środa, 25 stycznia 2012

"Puszczyk" - Jan Grzegorczyk

  Nie było mi dane czytać wcześniejszych utworów autora, ale wiele o nich słyszałem. Swoją przygodę z Janem Grzegorczykiem zacząłem od "Puszczyka" i nie żałuję. Nie zgodzę się ze twierdzeniem, iż polscy pisarze nie dorównują kunsztem literackim tym zza granicy. Pisarze z innych krajów są lepiej promowani. "Puszczyk" nie jest banalną historyjką, ale dobrze napisaną i przemyślana historia kryminalną pełną intryg i zawirowań. Głowna postać  -Stanisław Madej - odnajduje w Kościele zwłoki proboszcza. Policja stwierdza nieszczęśliwy wypadek - upadek z drabiny. Madej jest zdziwiony, że kapłan  o późnej porze pracuje na wysokościach. Był umówiony z proboszczem, celem wypożyczenia książeczki Kempisa "O naśladowaniu Chrystusa". Od tego się zaczyna. Dalej jest coraz ciekawiej, coraz więcej się dzieje i pojawiają się nowe postacie i okoliczności. Czy ktoś zabija?  Ja po prostu odpłynąłem. Porwał mnie nurt kolejnych stron. Trafiłem na pisarza, który totalnie do mnie przemawia każdym słowem.

  "Puszczyk" to nie tylko kryminał, to również historia miłosna o potrzebie wyboru między dwiema kobietami. Autor nie szczędzi czytelnikowi potężniej dawki humoru, co podwyższa wartości książki. Musze przyznać, że Grzegorczyk pieczołowicie zadbał o opis detali przedmiotów, co doskonale   pomaga czytelnikowi w głębszym zaangażowaniu się w lekturę. Grzegorczyk zafundował czytelnikom literaturę na poziomie światowym, bawiąc się luźno konwencjami. Doskonale wykreowane postacie i miejsca. Z przyjemnością sięgnę po inne książki tego autora. Serdecznie polecam


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu


12 komentarze:

cyrysia pisze...

Zapowiada się bardzo interesująco. O ,,Puszczyku'' słyszę po raz pierwszy, ale zaciekawiłeś mnie swą opinią i chętnie poznam nieco bliżej powyższą książkę.

kasandra_85 pisze...

Mam w planach i nie zawaham się przeczytać:)
Pozdrawiam!!

Isadora pisze...

Nie wiem dlaczego, ale powieść ta kojarzy mi się z "Domem na Wyrębach" Stefana Dardy. Jak to z nią jest?
Pozdrawiam serdecznie!

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Isadora - myślę, że masz takowe skojarzenie sugerując się okładką. Nie chcę porównywać tych dwóch książek. "Puszczyk" to zupełnie inna historia, w innych klimatach, ale klimat wiejskiej równie jest :-)

Taki jest świat pisze...

Też czytałam tę książkę i polecam, a w planach mam I cz. :)

AgnieszkaWawka pisze...

Mam w planach więc na pewno przeczytam :), Bardzo zachęcająca recenzja.

toska82 pisze...

Świetna książka !!! Teraz tylko muszę zdobyć "Chaszcze" :)

Linka pisze...

Brzmi super, zwłaszcza, ze jestem fanką kryminałów. I okładka jest bardzo ładna - od razu przyciągnęła moją uwagę :)

tetiisheri pisze...

Mam w planach. Pozdrawiam.

Natula pisze...

Oczywiście masz rację, że naszym pisarzom nic nie brakuje, wielu jest diabelnie utalentowanych, ale... niedocenionych. Dobra promocja to podstawa. "Puszczyk" już kilka razy rzucił mi się w oczy, jestem zaintrygowana i na pewno przeczytam.

She pisze...

Nie jestem znawcą kryminałów i thrilerów. W tej dziedzinie mam duże zaufanie do mojego ojca, który jest fanem gatunku. On również zauwazył pewne jaskółki zmian w polskiej literaturze, ale mówi, że poza kibicowaniem i kilkoma mniejszymi "ochami" póki co nie ma o co kruszyć kopi.

kolmanka pisze...

Mam "Puszczyka" na półce. Czeka na mnie z niecierpliwością :)

Archiwum bloga

Obserwatorzy

Całkowita liczba wyświetleń stron