środa, 8 lutego 2012

Być dzieckiem w ciele dorosłego

  Przechadzam się po Waszych blogach, czytając Wasze recenzje i inne wpisy. Ale czegoś mi brakowało. Przeczytałem kolejne rozdziały "Melancholii..." i będę błagał autora o wysłanie mi pozostałych. Tomasza - głównego bohatera powieści spotyka wiele przygód, ale dopiero teraz zaczyna się wszystko komplikować i autor wprowadza wielkie napięcie co do dalszych losów bohaterów. Ale póki co moja druga książka została na dysku w Bydgoszczy, więc otworzyłem sobie program biurowy i postanowiłem napisać coś dla siebie, a może dla dzieci znajomych? Tym razem postanowiłem zmierzyć się z bajką. To dla mnie zupełna nowość, ale jak zauważyłem, pisanie jej sprawia mi wiele radości. Kto z nas nie jest w środku dzieckiem i nie chce czasami powrócić do krainy baśni i legend? Dlaczego nie napisać własnej bajki? Takiej z babcią która otulała nas do snu, z krainą która istnieje gdzieś, poza doświadczeniami dorosłych? Nie wiem co z tego wyjdzie. Zacząłem i samo się pisze. Bohaterowie sami wołają, aby powoływać ich  do życia. Czy może być inaczej?

4 komentarze:

Isadora pisze...

Bardzo lubię baśnie i strasznie jestem ciekawa, cóż tam dla nas szykujesz:)
Pozdrawiam serdecznie!

cyrysia pisze...

Jestem bardzo ciekawa co wyniknie z tej ,,bajki''. Trzymam w kciuki.

Szura pisze...

Sam mam w planach jedną bajkę, więc trzymam kciuki! Wierzę, że wyjdzie z tego coś dobrego!

Książkozaur pisze...

Ja na pewno jestem dzieckiem przynajmniej w środku :)
Baśnie to bardzo trudna sprawa, jeśli mają być dobre. Powodzenia!

Archiwum bloga

Obserwatorzy

Całkowita liczba wyświetleń stron