Przechadzam się po Waszych blogach, czytając Wasze recenzje i inne wpisy. Ale czegoś mi brakowało. Przeczytałem kolejne rozdziały "Melancholii..." i będę błagał autora o wysłanie mi pozostałych. Tomasza - głównego bohatera powieści spotyka wiele przygód, ale dopiero teraz zaczyna się wszystko komplikować i autor wprowadza wielkie napięcie co do dalszych losów bohaterów. Ale póki co moja druga książka została na dysku w Bydgoszczy, więc otworzyłem sobie program biurowy i postanowiłem napisać coś dla siebie, a może dla dzieci znajomych? Tym razem postanowiłem zmierzyć się z bajką. To dla mnie zupełna nowość, ale jak zauważyłem, pisanie jej sprawia mi wiele radości. Kto z nas nie jest w środku dzieckiem i nie chce czasami powrócić do krainy baśni i legend? Dlaczego nie napisać własnej bajki? Takiej z babcią która otulała nas do snu, z krainą która istnieje gdzieś, poza doświadczeniami dorosłych? Nie wiem co z tego wyjdzie. Zacząłem i samo się pisze. Bohaterowie sami wołają, aby powoływać ich do życia. Czy może być inaczej?
Szanowny przybyszu. Jeżeli znalazłeś się tutaj po raz pierwszy lub po raz kolejny zostaw ślad po sobie. Odciśnij swoją dłoń w komentarzu, za który serdecznie Tobie dziękuję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
Bardzo lubię baśnie i strasznie jestem ciekawa, cóż tam dla nas szykujesz:)
Pozdrawiam serdecznie!
Jestem bardzo ciekawa co wyniknie z tej ,,bajki''. Trzymam w kciuki.
Sam mam w planach jedną bajkę, więc trzymam kciuki! Wierzę, że wyjdzie z tego coś dobrego!
Ja na pewno jestem dzieckiem przynajmniej w środku :)
Baśnie to bardzo trudna sprawa, jeśli mają być dobre. Powodzenia!
Prześlij komentarz