niedziela, 5 lutego 2012

Pozdrowienia z Podkarpacia

 Siedzę sobie właśnie w pokoiku, w małej wiosce na Podkarpaciu (nota bene) jest to wioska z mojej pierwszej książki i patrzę przez okno. Zawsze, kiedy tutaj jestem zastanawiam się dlaczego czas tutaj płynie inaczej. Ludziom nigdzie się nie spieszy, samochodów nie widać, cisza i spokój. Dzisiaj po przebudzeniu zastałem pasjonujący widok. Za oknem ponad pół metra śniegu i cały świat w bieli. Takich widoków nie mam na co dzień mieszkając w Bydgoszczy. Przypomina mi się scenografia z filmu który ostatnio oglądałem "Lew, czarownica i stara szafa". Życie tutaj (na Podkarpaciu) wiąże się jednak z wieloma niewygodami. Ludzie latem muszą zaopatrzyć się w drewno, aby w takiej porze jak teraz (temperatury sięgają do -30 stopni C) po prostu nie zamarznąć. Kocham tę cisze i te krajobrazy, ale ostatecznie w moim przypadku zwycięża miasto i życie w pędzie. Po prostu jestem uzależniony od hałasu, od natężonych zajęć. Pozdrawiam z Beskidu Niskiego. 









17 komentarze:

kasandra_85 pisze...

Wow!! Widoki jak z bajki. Zazdroszczę:)

kolmanka pisze...

Jakie piękne widoki!
Też mam takie miejsce, gdzie czas inaczej płynie i wszystko jest zaklęte w ciszy.

Zbyszekspir pisze...

Zazdroszczę:) Dobrze, że są jeszcze w Polsce takie miejsca. Ja mam bliżej, ale i tak ponad 100km trzeba jechać. Mam takie marzenie, że na starość zamieszkam właśnie w jednej z takich wiosek w Beskidzie Niskim, mniej uczęszczanym i zadeptanym przez turystów od samych Bieszczad. A Stasiuk wybrał na stałe takie właśnie życie.

ksiazkowiec pisze...

Oooo! Zawitałeś? No to również pozdrawiam z Podkarpacia. Z miłością pokazałeś je na zdjęciach, to pewnie na starość tu wrócisz.:)

Kaś pisze...

jakże miło mi te widoki widzieć, zwłaszcza, że spędziłam w tym miejscu jakieś ponad 20 lat życia. Widzę, że jesteśmy z jednej miejscowości.... pozdrawiam

cyrysia pisze...

Zazdroszczę ci pobytu w tak pięknym miejscu. Sama kocham przyrodę i swego rodzaju odludzie, dlatego chciałabym na jakiś czas zaszyć się w tak urokliwym zakątku.
Miłego pobytu życzę.
Pozdrawiam.

Julia pisze...

Zdjęcia piękne, widoki fantastyczne. Zazdroszczę! Chociaż to zimno trochę zniechęca... Życzę miłego pobytu i przede wszystkim zdrowia. Bo łatwo o przeziębienie w czasie takich mrozów.

matylda_ab pisze...

Hm...
Uściślijmy:
"Życie tutaj (na Podkarpaciu) wiąże się jednak z wieloma niewygodami. Ludzie latem muszą zaopatrzyć się w drewno..."
;)))
Powinieneś konkretnie napisać gdzie jesteś, że przebywasz w rejonach Magurskiego Parku Narodowego (?), Iwonicza (?) Rymanowa (?)... No cóż, to są zachodnie tereny Podkarpacia, ale nie generalizujmy, że życie na całym Podkarpaciu wiąże się z wieloma niewygodami.
Te niewygody zapewne są w Bieszczadach, gdzie śniegi dziś po pas. ;)
Ale ja, jako rodowita mieszkanka Podkarpacia (stolicy), nie mogę powiedzieć, abym w związku z zimą miała jakieś inne nietypowe niewygody, których nie mają mieszkańcy wielu miast w kraju.
;P

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Matylda - przebywam na terenie Magurskiego Parku Narodowego.

Waldek pisze...

Odciskam ślad - pozdrawiam z Warmii

Papierowy pisze...

Widzisz, a ja wręcz przeciwnie - lubię szybkie życie, bez czasu na złapanie oddechu, ale ostatecznie taka sielanka, którą pokazałeś na zdjęciach... Tak, chyba tego potrzebuję.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że w końcu uda nam się spotkać.

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

jasne Kamil, że się spotkamy. Ale tutaj jest zimno...brrr...

Grupa Literacka Neon pisze...

A w Bydgoszczy mróz, a śniegu nie ma. ;) Tak zima, tyle tylko, że zimna. Zazdrościć Podkarpacia. :)

AgnieszkaWawka pisze...

Zazdroszczę miejsca,scenerii za oknem. Ciszy i spokoju z dala od zgiełku wielkiego miasta :)

Kasiek pisze...

Jesteś u mnie prawie a nic sie nie chwaliłeś, na kawę się nie wprosiłeś?! No nie!! skandal!!

A problemy z opałem są wszędzie jeśli mieszkasz w domku i musisz sam grzać, ma to plusy bo nie czekasz aż cieplownia uzna że już trzeba włączyć grzanie i nie ma z tym az takiego problemu. My kupujemy węgiel samochód nam przywozi na plac pod samą piwnicę i później pozostaje naprawdę najprzyjemniejsze mianowicie wrzucenie przez lufcik do piwnicy. Niesamowicie odstresowuje...

archer pisze...

normalnie tego pięknego widoku za oknem to można pozazdrościć :) ale Ci dobrze :) pozdrawiam serdecznie

Kinga pisze...

Pięknie! Strzelam, czy to cerkiew w Krempnej? Dawno nie byłam tych rejonach ale na wiosnę planuję to zmienić :)

Archiwum bloga

Obserwatorzy

Całkowita liczba wyświetleń stron