Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lutego 6, 2012

O pewnej noblistce i kocie

Znajomi umieszczają tego linka na FB. Nie można przejść obojętnie...Mnie Wisława Szymborska obojętną nie była...

Martwy motyl z mojej książki

 Jakieś dwadzieścia., może trzydzieści minut temu spotkało mnie coś dziwnego. Jak cześć blogerów pamięta, piszę druga książkę. Każdy powie - cóż w tym takiego nadzwyczajnego. Właśnie nic. Ale powiem, a raczej napiszę że w mojej nowej powieści dużą role odgrywa martwy motyl. Kiedy Marek widzi martwego motyla w paru miejscach, to zawsze oznacza jedno - kłopoty. Akcja rozgrywa się w Polsce, na Podkarpaciu oraz w USA. Znowu nic nadzwyczajnego? Zgadzam się. Wczoraj postanowiłem, że dam sobie spokój z pisaniem tej książki. Poczułem jakieś zniechęcenie, mimo że zbliżam się już ku jej ukończeniu. Ale dzisiaj otrzymałem autentyczny znak. Tak myślę. Nie wiem co o tym sądzić. Parę chwil temu zabrałem się za sprzątanie. Siedzę sobie w podkarpackiej chatce, jest ciepło i przytulnie. Wziąłem mioteł i postanowiłem trochę ogarnąć to, co zastałem. Dlatego proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy w czasie zamiatania na ziemi odkryłem...martwego motyla. Czy to znak dla mnie? Nie wiem, ale wierzcie …