Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lutego 9, 2012

"Ludzie Boga" - Christian de Cherge

Jakiś czas temu do moich rąk trafiła książka jakże inna od większości które czytam. Ludzie Boga nie jest to powieść, ale jest to swoisty dokument zawierający pisma mnichów z zakonu Trapistów i ówczesnego przełożonego Ojca Christiana de Chergé. Listy są pisane w Algierii w Tibhirine w latach 1974 - 1996, miejscu z którego mnisi zostali porwani i zamordowani w okrutny sposób przez grupę nieprzyjacielsko nastawioną do katolicyzmu. 
  Nie jest łatwo napisać o książce, która zawiera wiele treści duchowych, rozważań i jednocześnie nawołuje do pokoju, do poszanowania innych religii, do dialogu między religiami. Książka sama w sobie jest skarbnicą wiedzy i nie można przejść obok niej w sposób obojętnym. Nie jest to lektura prosta, nie należy do książek które czyta się jednym tchem. Wręcz przeciwnie. Do tych głębokich treści się wraca. Dla mnie jest bolesna świadomość, że autorzy tych tekstów jakiś czas potem ponieśli śmierć męczeńską, ale przez to dali pełne świadectwo tego, że do końca wierzy…

Pogrzeb Szymborskiej

ogrzeb Szymborskiej Konia z rzędem temu, kto wie, jakie zmiany nastąpiły dnia dzisiejszego na portalu "na kanapie". Otóż, od dnia dzisiejszego można słuchać obszerne fragmenty audiobooków. Wszedłem i posłuchałem. Ponad dwudziestominutowe fragmenty wystarczają, aby się przekonać co do ewentualnego zakupu całości. Dla mnie to doskonały pomysł. Sam posiadam kilka audiobooków, przy których najzwyczajniej w świecie zasypiam.  Zdecydowanie wolę czytać, niż słuchać. Ale zdarzają się wyjątki. Zainteresował mnie jeden audiobook. Nawet przy nim nie zasnąłem. Rozważam jego zakup. 
  Dzisiaj pogrzeb Wisławy Szymborskiej. Celowo nie oglądam transmisji pożegnania. Żegnam ją na swój sposób. Jak większość ludzi. Przecież pozostaje w swoich wierszach, zostaje zaklęta w słowach na kartach historii i książek. Umarło jej ciało, ale tylko ciało. Obiecałem sobie dzisiaj, że zakupię parę tomów jej wierszy i będę je codziennie czytywał. Może paru nauczę się na pamięć, jak to miało miejsce z wierszam…