Przejdź do głównej zawartości

Ella Harper - "Cząstka ciebie"




Po przeczytaniu tej historii postawiłem sobie pytanie. Czy istnieje miłość? Taka prawdziwa, bez wzajemnych utyskiwań, ukrywanych złości i bezkompromisowa. Czy brak potomka może być tym, co rujnuje miłość, która w oczach innych jest największa na świecie? Perfekcjonizm w związku może okazać się pułapką własnych oczekiwań, ukrytych pod potrzebą stawania się najlepszym partnerem, partnerką. Za wszelką cenę, dopuszczając do siebie możliwość ryzykowania życia, aby spełnić wspólne marzenie. Kiedy dochodzi do wypadku samochodowego, wszystko się zmienia. Kolejna ciąża Lucy jest zagrożona, ale to dopiero początek problemów kobiety. Czy oby na pewno zna swojego męża, który po wypadku zapada w śpiączkę? Kolejne odkrycia wyprowadzają kobietę ze złudnego, słodkiego świata, w którym tkwiła.

 Historia pozytywnie mnie zaskoczyła. Wpływa na to język, narracja i pomysł na opowieść, jakiej nie czytałem od dawna. Autorka pokazuje nam na pozór szczęśliwy związek i to, co idzie z nim w parze – miłość, wierność, uczciwość. We mnie pojawiła się refleksja. Ilu małżonków gubi się po drodze, zapominając o punktu wyjścia z czasu, w którym rodziła się ich miłość.

 Książka obfituje w historie, które śmiało możemy nazwać tragicznymi, ale ja bym tutaj dodał przymiotnik – prawdziwymi. To jest właśnie największy plus tej książki. Pragnienie dziecka jest tematem przewodnim, ale po drodze mamy mnóstwo mniej lub bardziej ważnych wątków. Dla mnie książka jest jak najbardziej godna polecenia. Autorka porusza wiele ważnych i trudnych wątków życia dwóch osób, szukając rozwiązania w kwestii trudnych wyborów.  Jedynym faktem, którego mogę się przyczepić to ilość poronionych ciąży. Z drugiej strony lekarzem nie jestem, więc moje wątpliwości mogą być nieuzasadnione.

 Dla większości pań książka może okazać się wielkim przeżyciem. Gorąco zalecam jakieś leki lekko uspakajające. Płacz oczyszcza, ale bez przesady. Tak czy inaczej, książka warta przeczytania. Polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…