Przejdź do głównej zawartości

"Ostatnia wola Sonji" - Asa Hellberg

 Okładka zwiastuje słońce, ciepło i lekką historię o trzech kobietach. Czysta woda, ciepło, czego można chcieć więcej o tej porze roku? Czy warto wybrać się w tę podróż?

 Lubię historie kończące się dobrze, niczym w bajce. "Ostatnia wola Sonji" należy do tego typu książek. Sonja - tytułowa postać nie występuje zbyt długo. Poznajemy ją tuż przed śmiercią. Za życia należała do osób kontrowersyjnych i niezwykle tajemniczych, o czym przekonują się trzy bliskie przyjaciółki wezwane do adwokata celem odczytania spadku. Nie potrafią wierzyć w to co słyszą. Ich zmarłą przyjaciółka była bajecznie bogata i pozostawia im wielkie spadki. Pierwsza częśc jest przelewana po odczytaniu ostatniej woli zmarłej, ale jest jeszcze coś. Każda z trzech kobiet ma wyznaczone zadanie, na pozór proste, ale jak to bywa z kobietami - przewrotne.

  Historia się rozkręca, akcja zaskakuje. Ale jest coś jeszcze. Przystojni mężczyźni, a bohaterki wiedzą że nie jest to przypadek. Jak bardzo Sonja namiesza zza grobu? Okazuje się, że nawet będąc po drugiej stronie potrafi nieźle namieszać.

 Podoba mi się morał tej książki. Człowieka poznajemy na tyle, na ile daje się poznać. Maggan, Susanne i Rebecka są ciągle zaskakiwane, ale wciągają się w wyznaczone zadania. To dobry moment aby przekonać się jak dobrze znała je przyjaciółka. Rozdzielone po świecie tęsknią za sobą i odwiedzają się, o ile pozwala im czas. Są zaskoczone zmianami, które odkrywają w sobie. 

  "Ostatnia wola Sonji" okazała się ciekawą i oryginalną lekturą. Pisarka doskonale pokazuje charaktery kobiet, pięknie opisuje Londyn, Paryż i Majorkę. W czasie lektury zapragnąłem znaleźć się w tych konkretnych miejscach, poczuć atmosferę, napić się wina i odbyć pogawędkę z mieszkańcami. A jest na to wielka szansa. W przygotowaniu jest druga część "Sekret Sonji". Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…