Przejdź do głównej zawartości

Katarzyna Bonda - "Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania"


  Ostatnio rzadko śledzę nowości, ale twórczość Katarzyny Bonda znam doskonale. Pisarka napisała kilka poczytnych książek, które odbiły się szerokim echem wśród krytyków literackich i czytelników. Scenarzystka, dokumentalistka. Jej debiutancka powieść "Sprawa Niny Frank" została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru. O jej pracy możemy dowiedzieć się również z książki. 

 Przeczytałem kilka poradników na temat kreatywnego pisania,  ale ten w moim mniemaniu bije inne na głowę. Katarzyna Bonda napisała poradnik, który czyta się niczym fascynujący kryminał. Każdy rozdział zawiera kilkanaście podrozdziałów. Wyczuwa się tutaj zaangażowanie Autorki i wielką chęć niesienia  pomocy każdemu kto chce zostać pisarzem. 

 Główne rozdziały to : "Opowieść", "Bohater", "Świat przedstawiony", " Fabuła", "Narracja", Dialog", " Poprawianie i redakcja". Autorka zapoznaje czytelnika nie tylko z ogólnie przyjętymi kanonami uchodzącymi za podstawę dobrego pisarstwa, ale także często dzieli się własnym doświadczeniem. Czytając poradnik, nie mogłem się wyzbyć wrażenia, że praca nad nim kosztowała ją wiele wysiłku. Na zauważanie zasługują przykłady konkretnych książek będących odnośnikami do danego tematu, jak i lista lektur umieszczona na końcu książki.

 Bonda niczego nie koloryzuje, nie przedstawia pisania jako hobby, ale jako ciężka pracę i ciągłą pracę nad warsztatem. Ostrzega przed pułapkami czyhającymi na debiutantów. 

 Na koniec nie pozostaje mi nic dodać nad to, że jest to obowiązkowa lektura nie tylko dla myślących o zostaniu pisarzami. Osobiście żałuję, że książka nie została napisana kilka lat wcześniej. Tak czy inaczej zamierzam stosować się do wskazówek zawartych w podręczniku, do którego będę często powracał. Autorka wpoiła mi nadzieję na sukces. Marzenia nie wystarczą. Ciężka praca doprowadza do spełnienia marzeń. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…