Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Lucyna Olejniczak - "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Hanka."

Na początku chcę podziękować Autorce za historię, która mnie porwała i na wiele godzin oddaliła od codzienności. Kocham takie opowieści, mające w sobie głębokie treści, doskonale napisane, bez zadęcia, ale zawierają również coś o wiele więcej.
 Autorka sięgnęła po tematykę mi bliską, a jest nią klątwa międzypokoleniowa, trudne relacje w rodzinie, tajemnice i o wiele więcej. Historia osadzona jest w ciekawych czasach, cofamy się do epoki  w której studiowanie przez kobiety było rzadkością, a czasy nie należały do najpiękniejszych. Rozpustny aptekarz płodzi wiele dzieci, usidlając często służące. Z coraz większą niechęcią spogląda w stronę żony, nie mogąc powstrzymać chuci, co doprowadza do...No właśnie. Książka zawiera wiele niezwykle ciekawych wątków, a ciekawość narasta wraz z każdą kolejną stroną. Celowo nie będę opisywał fabuły, ale gwarantuję świetną zabawę. Książka jest dopracowana. Opisy miejsc, rzeczy i ludzi są wyjątkowo precyzyjne.  Podoba mi się przedstawienie postaci bez i…

Ałbena Grabowska - "Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli"

Trzeci tom zamyka wiek rodziny Winnych. Niestety...Co dostajemy  w tym tomie? No cóż...Dla większości z nas te historie wiążą się ze wspomnieniami naszymi, lub opowiadanymi przez najbliższych. Pisarka nie ominęła ważnych wydarzeń historycznych, wplatając umiejętnie losy bohaterów znanych z poprzednich tomów. Czytając lata siedemdziesiąte miałem wrażenie że znowu jestem beztroskim dzieciakiem wyjeżdżającym na wieś, wybierającym z dziadkiem miód z pasieki. Przypomniałem sobie scenę z rodzinnego domu, kiedy ogłoszono stan wojenny. Niewiele rozumiałem, ale czułem że dzieje się coś złego. Takich wspomnień dzięki Ałbenie było więcej.
 Trudno jest oceniać jeden tom bez porównywania do poprzednich. Każdy tom zawiera wielki ładunek emocjonalny, ale z pewnością dla większości czytelników tom zamykający sagę będzie tym wyjątkowym. Nie można nie identyfikować się z historią, nie odczuwając przy tym emocji. Pisarka nakreśliła nam sto ostatnich lat, pokazując cienie i blaski kraju jak i pojedynczy…

Sarah Waters - "Pod osłoną nocy"

Kolejna powieść autorki, która mnie przekonała do swojej prozy.  Tym razy poznajemy cztery osoby, które łączą...tajemnice. Pisarka nie byłaby sobą, gdyby nie wplątała wątków homoseksualnych, ale nie jest to ujmą, wręcz przeciwnie. Cztery osoby żyjące w ciągłym strachu przed odkryciem i brakiem akceptacji ze strony innych. Każda z tych osób łaknie szczęscia, próbuje znaleźć w swoim życiu odpowiedź na to, jak żyć dalej. 
 Pisarka pokazuje życie ludzi którzy egzystują w mieście na które spadają bomby. Kobiety ukrywające swoją miłość, mężczyzna próbujący zapomnieć o swoim pobycie w więzieniu, kobieta w ciąży z mężczyzną tkwiącym w innym związku. Niesamowite oddane poczucie klimatu, miejsca. Niestety, czasami zbyt przerysowane dialogi, ale brakuje mi również pewnych domknięć akcji i sceny, które momentami się zwyczajnie dłużą.
 Pisarka jest doskonałym "psychologiem" potrafiącym oddać to, co ważne, o czym należy pamiętać. Sarah Waters przekonuje mnie do tego, co pisze. Nie obawia s…

Michael Crummey - " Sweetland"

Każda kolejna książka Crummeya jest lepsza od poprzedniej, a autor od początku stawia sobie wysoką poprzeczkę. Oczywiście duże znaczenie ma jakość tłumaczenia tekstu, która jest na niezwykle wysokim poziomie. Crummey wyczarowuje dla nas historię, z której nurtem czytelnik płynie, poddaje się i daje się porwać prądowi opowieści.
 "Sweetland" to historia człowieka w jesieni życia, który nie zgadza się na ostateczne opuszczenie wyspy. Obserwuje innych mieszkańców pragnących opuścić wyspę i stara się ich zrozumieć, ale nie jest to łatwe zadanie. Rodziny zamierzają uciekać z wyspy, kiedy załamuje się gospodarka rybna. Kuszeni przez rząd, przystają na wydawać się może intratne propozycje. Jest jeden warunek - wszyscy, albo nikt. Emerytowany latarnik Sweetland, całe życie trudniący się rybołówstwem nie zgadza się na ustępstwa. Nie pomagają prośby i szantaże. Jest gotowy na ostateczną zapłatę. Więź łącząca go z wysepką jest dla niego cenniejsza od życia, którego niewiele mu pozostał…

Wywiad z Małgorzatą Kalicińską

Graham Masterton - "Potomek"

Graham Masterton powrócił w dobrej formie. "Potomek" jest tego przykładem. Po wielu książkach które przeczytałem autorstwa tego autora, w końcu nadszedł czas na wyjątkową pozycję. "Potomek" nie miał prawa mi się podobać. A to za przyczyną wampirów, a jednak zachwyciłem się tą historią. Powód? Pisarz nie przedstawia nam tego co już znamy, ale swoją historię umieszcza w latach czterdziestych ubiegłego wieku. Tak się zaczyna, a wkrótce przeskok o kilka lat do przodu. Akcja goni akcję, a wyobraźnia autora jest głęboka.  Przyznam, że szczegóły dotyczące morderstw, rytuałów itd. czasami powodowały u mnie przesyt. Krwawe sceny były jak na mój gust zbyt dosadne.  To jednak indywidualny odbiór i wrażliwość czytelnika.
 Warto skupić się na wykreowanych postaciach i miejscach, jakie autor roztacza w "Potomku" Sam główny bohater James Falcon jest postacią tajemniczą, posiadającą paranormalne zdolności. Jego zdawać się może sielankowe życie przerywa wizyta tajemniczych…

Sidney Sheldon - "Czy boisz się ciemności?"

Seria zabójstw, które pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego doprowadza do wspólnego mianownika, jaką jest praca w tajemniczej korporacji pracującej nad regulacjami pogody. Firma jest prowadzona przez dwóch braci. Kiedy dwie kobiety zostają poinformowane o śmierciach samobójczych swoich mężów, nie potrafią przejść z tym do porządku dziennego. Ich drogi krzyżują się, a one same rozumieją że nie są bezpiecznie. Ktoś próbuje je zamordować. Zaczyna się pościg za życiem i za prawdą. Po jednej stronie stoją dwie niewinne istoty, po drugiej potężna firma mająca wpływy na całym świecie. 
 Bałem się rozczarowania, a nie mogłem oderwać się od książki. Przyznaję, momentami może wydać się naciągana, szczególnie kiedy akcja zmienia się w ostatniej chwili przed wpadnięciem w pułapkę. Książka dostarczyła mi wiele rozrywki i liczyłem na szczęśliwy finał. Jaki jest? Oczywiście jak w bajce kończy się szczęśliwie, ale tutaj nie o to chodzi. Ta historia może wydawać się odgrzewanym kotletem, ale autor …

Joanna Marat - "Jedenaście tysięcy dziewic"

"Jedenaście tysięcy dziewic" jest utworem znacznie odbiegającym od tych, które czytamy na co dzień. Najogólniej można napisać że jest to historia międzypokoleniowa kobiet, czasami bezimiennych. Poznajemy historie, mające swoje początki w trudnych dla Polski latach pierwszej połowy ubiegłego wieku.   Powieść cechuje dbałość o szczegóły, przemyślana akcja i wątki pokazujące niewyobrażalną wyobraźnię i wrażliwość autorki. W tej powieści nie ma przypadków. Czyta się ją niczym powieści wybitnych autorów z całego świata. Nie mam pojęcia, na czym polega tajemnica tej książki, ale jest w niej pewna magia i tęsknota za czymś, co tkwi w duszy człowieka. Ukryte wspomnienia na dnie serca? Pisarka pokazuje nam co jest w życiu ważne, uświadamia że nie można uciec przed losem, przed przeszłością która wpływa na przyszłość.
 Przeobrażenie miasta Gdańska nie może mieć miejsca bez mieszkańców i ich działań. Wraz ze zmieniającym miastem zmieniają się ludzkie losy, ich osobowości. Autorka nie b…