Przejdź do głównej zawartości

Michael Crummey - " Sweetland"

 Każda kolejna książka Crummeya jest lepsza od poprzedniej, a autor od początku stawia sobie wysoką poprzeczkę. Oczywiście duże znaczenie ma jakość tłumaczenia tekstu, która jest na niezwykle wysokim poziomie. Crummey wyczarowuje dla nas historię, z której nurtem czytelnik płynie, poddaje się i daje się porwać prądowi opowieści.

 "Sweetland" to historia człowieka w jesieni życia, który nie zgadza się na ostateczne opuszczenie wyspy. Obserwuje innych mieszkańców pragnących opuścić wyspę i stara się ich zrozumieć, ale nie jest to łatwe zadanie. Rodziny zamierzają uciekać z wyspy, kiedy załamuje się gospodarka rybna. Kuszeni przez rząd, przystają na wydawać się może intratne propozycje. Jest jeden warunek - wszyscy, albo nikt. Emerytowany latarnik Sweetland, całe życie trudniący się rybołówstwem nie zgadza się na ustępstwa. Nie pomagają prośby i szantaże. Jest gotowy na ostateczną zapłatę. Więź łącząca go z wysepką jest dla niego cenniejsza od życia, którego niewiele mu pozostało. 

 "Sweetland" można rozpatrywać w rożnych kategoriach, ta książka to opowieść o człowieku, o wyspie, o ludziach i całym świecie. Doskonale skonstruowana fabuła uwodzi doskonałą treścią, głęboką i niezwykle dojrzałą. Crummey po raz kolejny uwodzi, trzyma  w szachu, celebruje słowa tkając z nich misterną sztukę literacką. Wielkie znaczenie ma tutaj miejsce. Dzikie i mało odkryte tereny Funlandii. Tą opowieść nie można ogarnąć czytając jak zwykłe czytadło, to niezwykle wysublimowany tekst o człowieku czującym i patrzącym inaczej niż pozostali, co skazuje go na alienację i niezrozumienie. Ta książka rozdarła moje serce. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…