Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 1, 2015

Jewgienij Wodołazkin - "Laur"

Nie jestem wielkim fanem literatury rosyjskiej, pomijając utwory rosyjskich klasyków . Do sięgnięcia po "Laura" zdecydowałem się czując więź z postacią z okładki. Te smutne oczy starca przemawiały do mnie, czułem że ma wiele do opowiedzenia. 
 Autor słusznie został okrzyknięty " rosyjskim Umberto Eco". "Laur" to duchowa opowieść o mężczyźnie, który całe życie był rozdarty i chyba nie do końca potrafił zrozumieć świat, a może raczej świat i otoczenie nie potrafiło zrozumieć jego? Okrzyknięty świętym mężem, będący uzdrowicielem i mędrcem cierpiał po śmierci ukochanej i dziecka. Mamy tutaj zmieniające się czasy i postacie, a sam język jest niezwykle barwny i przepełniony wzniosłością. Na próżno można się tutaj doszukiwać chronologii, ale to niczemu nie przeszkadza. Każda z pojawiających się postaci ma wielkie znaczenie w opowieści, a niektóre sceny jak np. odbieranie porodu Ustiny zapadają głęboko w pamięć.
 Wodołozazkin napisał coś czego nie można kategoryzo…