Przejdź do głównej zawartości

Małgorzata Hayles - "Sekretne życie Roberty"

 Przez jakiś czas natykałem się na pochlebne opinie dotyczące tej książki. Zaintrygowała mnie okładka. Kiedy więc napisała do mnie autorka, bez chwili zastanowienia postanowiłem ją przeczytać. Wszakże temat wydaje się być ciekawy. Kobieta o nietypowym imieniu Roberta wchodzi w posiadanie kanapy w kwiaty. Mebel nie pasuje do reszty, ale  Roberta nie rezygnuje z używanego mebla. W środku odnajduje pocztówkę z imieniem Roberta i miejscem spotkania w niedalekiej przyszłości w Paryżu. Wiedziona jakimś impulsem bierze urlop w zakładzie pogrzebowym, w którym pracuje, kupuje nowy rower i wyjeżdża w daleką podróż, nie informując najbliższych o swojej decyzji. Po drodze spotyka ludzi, którzy wpływają na jej spostrzeganie świata i zwiedza kolejne niezwykłe miejsca.

 Małgorzata Hayles stworzyła piękną opowieść o szaleństwie jakim jest życie, wraz z jego ciemnymi i jasnymi stronami. Poznajemy najbliższą rodzinę kobiety żyjącej w cieniu, a także jej przeszłość. "Sekretne życie Roberty" to piękna opowieść o podroży życia, o blaskach i cieniach codzienności, o kolorach jakich nie dostrzegamy każdego dnia. Podobają mi się postacie. Nie są wydumane, ale zwykłe. Z mnóstwem niedoskonałości. Podoba mi się opis trasy, jaką pokonuje bohaterka, walka ze zmęczeniem i wiara że dojedzie na czas, aby zobaczyć spotkanie dwojga zakochanych ludzi z pocztówki. Co odkryje Roberta? Myślę, że w tej historii ważniejsze jest to, co odkryje czytelnik. 

 Piękny, plastyczny język, obrazy zapadające w pamięć i tęsknota za podróżą szaloną, może nawet niebezpieczną. Pisarce udało się uchwycić przeobrażenia postaci z larwy w pięknego motyla. "Sekretne życie Roberty" to bajka dla nas - dorosłych, często znużonych życiem. Tytułowa Roberta to kobieta stojąca jedną nogą w przeszłości, nie potrafiąca uwolnić się od traumatycznych wspomnień. A z drugiej ma siłę na zmiany, na rozwiązanie zagadki z pocztówki. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…