Przejdź do głównej zawartości

Michael Crummey - "Rzeka złodziei"

 Akcja rozgrywa się w XIX wieku. Znowu mamy surowy klimat, przyroda, która nie zawsze poddaje się człowiekowi, . Nowa Funlandia, a w niej żyjący mieszkańcy wyspy zajmujący się połowami ryb oraz myślistwem. Nieopodal Beothukowie nazywani "Czerwonymi Indianami". Indianie są na przegranej pozycji, oddając po kawałku swoje terytoria dla żądnych Europejczyków. Konflikty ciągle narastają, a nic nie wskazuje na zakończenie konfliktu. Gubernator wysyła Davida Bauchana, aby ten załagodził sytuację, doprowadzając do pokoju. Oficer zabiera ze sobą najbardziej wpływowe osoby  na całej zatoce - Johna Peytona, oraz jego syna Juniora. Między ojcem i synem trwa konflikt zbudowany na rywalizacji o względy kobiety. 

 "Rzeka złodziei" to proza pisana językiem, który chłonie się niczym woda gąbkę. Pisarz posiada rzadką umiejętność doskonałej narracji.  Jak zwykle dostajemy doskonały przekład. Rym zdań jest niezwykły, czytelnik wypływa na środek oceanu w wielogodzinną podróż. Opowieść jest po części próbą nakreślenia historii (wiele wydarzeń jest wzorowanych na faktach). Autor doskonale oddał miłość ludzi do miejsca, w jakim żyją. 

 To opowieść o próbach przekraczania granic, jakie wydają się nie do pokonania, a w których nie wszystko idzie po naszej myśli. Autor jak zwykle dba o szczegóły w swojej powieści. Pierwszorzędna narracja i szczegóły pozwalające wczuć się w miejsce. Książki w stylu Crummeya to prawdziwe perły literatury. Nie można ich zamykać po przeczytaniu, ani zapomnieć o nich zbyt szybko. Te historie żyją własnym życiem. Polecam "Rzekę złodziei", podobnie jak pozostałe książki autora. Każda wyprawa z autorem to niesamowita przygoda, która przypomina mi dzieciństwo i związane z nim książki Juliusza Verne oraz Daniela Defoe.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…