Przejdź do głównej zawartości

Marlon James - "Krótka historia siedmiu zabójstw"


  Na początku mój wzrok przykuła okładka, przypominająca mi płytę gramofonową lub płytę cd. Krążek? Według mnie celnie, skoro chodzi o legendę Boba Marleya. Ale czy oby na pewno? Do tego napis:" Laureat Nagrody Bookera 2015". Staram się wszystkie nagrodzone pozycje tym wyróżnieniem. To prestiż i pewność, że sięgam po utwór na bardzo wysokim poziomie.

 "Krótka historia siedmiu zabójstw" do "krótkich" nie należy. To blisko 750 stron czytania niezbyt dużym drukiem. Nie wiem, od czego zacząć. Zacznę od minusów. Książka jest nasycona wulgaryzmami, scenami przemocy i najeżona błędami ortograficznymi i stylistycznymi. Kiedy zakończyłem kilkanaście stron, zacząłem zastanawiać się, czy oby na pewno dostałem egzemplarz sprzed korekty. Potem zrozumiałem. Przecież to przemawia rzesza postaci, autor oddaje głos wielu postaciom, które mają "coś" do powiedzenia, czasami niewiele wnosząc do tej historii, ale są uwikłane w całość tej składanki. 

 Teraz przejdę do plusów. "Krótka historia siedmiu zabójstw" jest oryginalna i z pewnością to zaważyło na nominacji i na nagrodzie. James pisze o swojej ojczyźnie, nie tylko w sposób "ugrzeczniony", ale także pokazuje ciemne strony Jamajki. Przekrój czasowy jest wielki, a same wydarzenia są gwałtowne, czasami przyspieszają, aby nagle zwolnić, niczym serce. W tej historii dzieje się wiele, a sam autor nie boi się szokować, stawia na naturalizm i język ulicy. Po lekturze muszę przyznać, że mimo niechęci do takiego języka, tutaj jest on jak najbardziej uzasadniony.

 "Krótka historia siedmiu" zabójstw to niesfilmowany dokument, może trochę zbyt fantastyczny i odrealniony, ale doskonale wpisuje się w kanon współczesnego odbiorcy, mającego dosyć ugrzecznionych historyjek. 
W tę książkę trzeba się zaangażować, aby ją zrozumieć. Z pewnością nie jest ona przeznaczona dla każdego. Język i sceny mogą szokować, a nawet zniechęcić. 

 Wysoko oceniam prozę Jamesa, jednocześnie gratulując mu odwagi i uporu. Na tylnej okładce w notce jest informacja: " ...Zadebiutował w 2005 roku powieścią Crow's Devil. Wydawcy odrzucali książkę 78 razy, ale po opublikowaniu znalazła się m. in. wśród finalistów Los Angeles Times Book Prize oraz Commonwealth Writes Prize". 

 Tej powieści nie można opisać, ją zwyczajnie trzeba przeczytać. Ma w sobie coś z niepokoju, ale również coś z nadziei. Takich książek nie piszę się na kolanie. Polecam!!!
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…