Przejdź do głównej zawartości

"Syn" Philipp Mayer

 Po pierwszych stronach wróciły wspomnienia. W dzieciństwie zaczytywałem się w książkach Karola Maya o Indianach. May jak nikt inny potrafił rozgrzać moją wyobraźnię do czerwoności. Minęło wiele lat i w moje ręce wpada "Syn". Podobieństwa, różnice? Czy to ważne? Mayer napisał opowieść o rodzinie McCulloughów, osadzając ich w czasach kilku pokoleń w dwóch wiekach.  

 Co się dzieje, kiedy na dom napadają Indianie, gwałcą i mordują siostrę i córkę, a chłopca przysposabiają do swojego plemienia, przygotowując go do czynienia strasznych rzeczy. 

 Mayer na łamach powieści tworzy przenikliwą prozę, zadającą czytelnikowi cios w serce. Czy można wyrzec się własnej tożsamości, przybierając obce kulturowo i mentalnie zachowanie, prowadzące do zachowań nieracjonalnych? 

 Opowieść o kolejnych pokoleniach rodziny, ale nie ma tutaj miejsca na szarość i nudę. Mayer zanurza nas w świecie, który jest niezwykły, kolorowy, pełen niespodzianek. Ale jest jeszcze coś, co pozwala tej książce żyć, a historia wydaje się być oparta na faktach. Pisarz dogłębnie wchodzi w wykreowane postacie, a każdy rozdział oddycha własną przestrzenią i powietrzem. 

 W "Synu" zaskoczyła mnie fabuła, narracja i dialogi. Wszystko jest na najwyższym poziomie, a całość jest zamknięta w ciekawej ze względu na wydarzenia na świecie , klamrze czasowej. W tej historii widzimy jak losy pojedynczych ludzi wpływają na losy świata. 

 "Syn" jest lektura wymagającą uwagi, ale w zamian dająca po stokroć satysfakcję z czerpania z tego źródła utworu będącego kwintesencją literatury wyższej. Trudno było mi się rozstawać z postaciami, które przez jakiś czas żyły w mojej głowie. Książka znajduje wysokie miejsce w mojej prywatnej biblioteczce.  Chce do niej wracać co jakis czas. Do wybranych fragmentów, pojedynczych scen. 

 Mayer napisał książkę, która bez wątpienia jest niezwykła, uderzająco szokująca, a zarazem piękna. W "Synu" znajdujemy wiele kontrastów. Autor pisze twardym językiem,nie siląc się na piękne słówka tam, gdzie są niepotrzebne. 

 "Syn" w moim mniemaniu to dzieło wybitne. Niewielu jest pisarzy potrafiących tak pisać. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…