Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 5, 2016

Andrzej Muszyński - "Podkrzywdzie"

 Kolejna pozycja o polskiej wsi. Po zachwycającym "Dygocie" dane mi było ponownie wejść w realizm dzikiego miejsca. Tym razem mamy do czynienia z debiutem. Mała wieś, w której zatrzymało się życie. Widzimy codzienne zwyczaje dziadka, babci i wnuczka, będącego obserwatorem i narratorem. Wnuk wnika w codzienność staruszków, przechwytując to, co dla innego obserwatora może być czymś zwykłym,  w jego przypadku jest sztuką. Muszyński jest mistrzem słowa, w którym zaklina czas ubrany w słowa pełne wzlotów. 
 "W Pokrzywdzie" nie ma szybkiej akcji i wartkich dialogów. Czytelnik zostaje poddany próbie, otrzymując utwór oryginalny. Staruszkowie i ich świat jest połączeni tajemnicą. Zwykłe życie miesza się z mistycyzmem, z symboliką i czymś nieuchwytnym. Muszyński posiada wielki dar operowania słowem, zagłębiając się w nim, niczym rolnik w czasie orania pola. 
 "Pokrzywdzi" może zdobyć wielu zwolenników, ale z pewnością pojawią się różne negatywne głosy. Lektura, na p…