Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 16, 2016

John Irving - "Aleja tajemnic"

Okładka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Gad przypominający kameleona, potrafiącego dostosować się do otoczenia, maskując swoją obecność. Patrzy wprost na czytelnika, przyprawiając go o gęsią skórkę.
 Rodzeństwo to na pozór typowi nastolatkowie mające swoje tajemnice. A właściwie jedną. Jest nią zdolność telepatyczna Lupe, będącej młodszą siostrą Juana Diego. Czas ma to do siebie, że zmienia ludzi, ich charaktery, odbiera wrodzone dary i nieubłaganie zmienia nasze ciała i hart ducha. Autor szybko przenosi nas "w  czasie". Wtedy widzimy pięćdziesięciokilkuletniego mężczyznę. Różni się od chłopca w wieku nastoletnim, w sile wieku żyje w rozdarciu. Nie potrafi zapomnieć przeszłości, wracając wspomnieniami do dawnych czasów, ale nie potrafi też zaakceptować teraźniejszości. Jako urodzony w Meksyku, a  w sile wieku już jako Amerykanin tęskni za dawnym życiem. Jedno życie, dwa światy, na pozór ta sama osoba i nić łącząca przeszłość z teraźniejszością. 
 Pisarz porusza trudne tema…