Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 27, 2016

Anthony Doerr - "Światło, którego nie widać"

Książki czytam od kilkudziesięciu lat, ale nie przypominam sobie, aby literatura dostarczyła mi tak wielkich wrażeń jak właśnie ta lektura. Podświadomie czekałem całe życie na na pojawienie się autora, który ściśnie mnie za serce. Trudno mi było uwierzyć, że ta książka była pisana w ciągu ostatnich lat. Ale tak właśnie było.  Raczej unikam historii sięgającej drugiej wojny światowej, ale po wielu pozytywnych recenzjach postanowiłem sięgnąć po te opasłe tomisko. Dodatkowym atutem było zdobycie za tę książkę nagrody Pulitzera w ubiegłym roku. Ta książka mnie przyciągała od tygodniu, a od chwili zakupu zacząłem się nią delektować wieczorami niczym najlepszym winem. 
 O czym jest ta opowieść? Tak naprawdę trudno jednoznacznie nakreślić fabułę. Niewidoma sześcioletnia dziewczynka, jej opiekun ojciec i zdolny chłopak, którego talent dostrzega Rzesza Niemiecka. Wojna zniszczyła domy, zniszczyła istnienia ludzkie, a Ci, którzy ją przeżyli noszą w sobie jej wspomnienia. Autor zafundował mi niez…