Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lutego 14, 2016

"Szeptucha" - Katarzyna Berenika Miszczuk

Czasami przypadkowo znajduję perełki wśród autorów mi nieznanych. Katarzyna Miszczuk debiutowała jako nastolatka, ale dopiero teraz trafiłem na jej powieść. Pewnie nie zwróciłbym uwagi na książkę, gdyby nie tytuł. Od zawsze interesowały mnie odległe wierzenia, przesądy i wszystko otoczone aurą tajemniczości. Przeczytałem zapowiedź na tylnej okładce i wiedziałem, że jest to lektura dla mnie. 

 Gosława Brzózka kończy studia na wydziale medycznym i zostaje skierowana na roczne praktyki u...szeptuchy. Tak, wiem. Brzmi absurdalnie, ale co z tego? Gosława ma wiele fobii związanych ze wsią, które szybko dają o sobie znać. Gosię od pierwszych godzin we wsi Bieliny prześladuje pech. Ale jak to w bajce bywa, na ratunek przybywa królewicz, ale w tym wypadku jest to uczeń u wiejskiego kapłana o imieniu Mieszko.   Gosia nie ma pojęcia, w co się pakuje. Sama nie wierzy w bogów, ani wszystkie rytuały z nimi związane. Wychowana w mieście, po ukończeniu medycyny nie wierzy w leczenie np. jajkiem. A sama…