Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 10, 2016

Igor Ostachowicz - "Zielona wyspa"

Magdalena jest żoną bogatego biznesmena. Jej mąż jest chorobliwie zazdrosny. Kiedy kobieta wylatuje na bezludną wyspę, aby pobyć w samotności, szybko zauważa że nie jest tutaj sama. Poznaje towarzysza, który strzeże swojego sekretu. Od początku łączy ich intensywna potrzeba zaspokajania potrzeb cielesnych. Magdalena - lekomanka, kobieta o rozchwianej osobowości, skupiona na sobie. Jarek. Człowiek, który nie chce wracać do przeszłości. Tajemniczy.
 Dziwna jest ta książka. Psychodeliczna, mroczna. Obserwujemy życie kobiety będącej na skraju nieokreślonej przepaści. Ona sama nie potrafi określić tego, co dzieje się wokoło niej. Swoją samotność i ból topi w alkoholu i łączeniu leków, które mogą jej na chwilę przynieść ulgę. Niestety, najczęściej jest zupełnie inaczej. "Zielona wyspa" bardzo mnie zmęczyła. Dusiłem się w trakcie lektury, ale czekałem do końca na coś, co pozwoli mi znaleźć ucieczkę z tego stanu. Kobieta o dwóch imionach i dwóch osobowościach i Jarek - towarzysz, koc…