Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 23, 2016

Maja Lunde - " Historia pszczół"

  Pewnie nie zwróciłbym większej uwagi na ten tytuł, gdyby nie wywiad z autorką na portalu lubimy czytać. Jako że sam staram się dbać o środowisko naturalne i najlepiej czuje się w bezpośrednim kontakcie  z przyroda i jest mi znany problem wymierających pszczół, postanowiłem sięgnąć po lekturę. Dodatkowym bodźcem był news, jakoby przed norweską premierą prawa do książki zakupiło 15 krajów. To się chyba często nie zdarza. Sama autorka jest kojarzona z książkami dla dzieci. 
 Lunde umieściła akcję w trzech okresach czasowych, co pozwala na pewne porównania i refleksje. Dwa pierwsze to przeszłość, ta bliższa i ta dalsza. Świat jest w miarę bezpieczny, a postacie w jakiś sposób fascynują się życiem pszczół, przynajmniej osoba z końca XIX wieku. Niestety, na początku wieku XXI ludzie tracą zainteresowanie, a pod koniec tego samego stulecia ludzie sami zapylają drzewa. 
 Nie potrafię jednoznacznie określić tej książki. Są piękne sceny, szczegółowo rozpisane itd, ale mnie brak tutaj wartkiej a…