Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipca 5, 2016

Jonas Karlsson - "Rachunek"

Przeczytałem i się zachwyciłem. Dawno nie czytałem czegoś, tak bardzo podszytego ironią i napisanego w taki sposób. Historia oczywiście w pełni absurdalna, ale dająca do myślenia. 
 Główna postać jest typem samotnika, pracuje w wypożyczalni filmów, na połowę etatu. W jego życiu nie dzieje się nic wyjątkowego. Ma jednego przyjaciela Rogera, żyje bardzo skromnie. Pewnego dnia w stosie korespondencji otrzymuje rachunek, opiewający na kilka milionów koron. Ignoruje go, tłumacząc sobie, że to pomyłka. Kiedy otrzymuje ponaglenie do zapłaty, z naliczonymi odsetkami zaczyna rozumieć, że nie wszystko jest żartem. Jakaś instytucja wyceniła jego życie, a wraz z nim bagaż doświadczeń, dobrych chwil etc. Odwołania na niewiele się zdają, mało tego. Weryfikacja wykazuje błąd w obliczeniach i kwota zostaje podwojona. Czy może być gorzej? Czy mężczyzna wyjdzie z tego obronną ręką?
 Porównanie do Kafki jest jak najbardziej trafne. Absurd połaczony z lekkością języka i pomysłem na książkę, która doskonal…