Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 29, 2016

Richard Flanagan - "Ścieżki północy"

 Jakiś czas temu postanowiłem przeczytać jak najwięcej powieści autorów, którzy zdobyli nagrodę Bookera.  Wiem, że Ci literaci piszą wyjątkowo, mają swój własny głos, nie powielają schematów. Sunday Times napisał o "Ścieżkach północy", że jest to zniewalająco piękna powieść. Czy w moim mniemaniu taka jest?
 Historia nietuzinkowa, momentami zadziwiająca i wbijająca w fotel, ale jednak czegoś mi tutaj brakło. Długo zastanawiałem się, czego. Teraz już wiem. Brak chronologii. Czułem się trochę wyobcowany. Ale czym głębiej wchodziłem w tekst, tym mniej mi to przeszkadzało. W końcu zostałem porwany.  Poznajemy Dorrigo Evansa - chirurga  operującego w japońskim obozie. Dorrigo nie robi tego z wielkim zaangażowaniem, jest rozdarty wspominając swoje dawne życie. Żyje wspomnieniami niezbyt odległego w czasie romansu. Stara się przetrwać piekło wojny.
 Książkę można odczytywać w wymiarze historycznym. Ale nie tylko. Irytowały mnie "przeskoki w czasie"  w początkowej części ksi…