Przejdź do głównej zawartości

Hanni Münzer - "Marlene"

 Autorka jest dla mnie WIELKIM odkryciem. Nie czytałem jej poprzedniej powieści "Miłość w czasach zagłady", ale po przeczytaniu prebooka "Marlene" jestem w szoku. Dokładnie. Jestem w szoku.

 Miałem przeczytać kilka stron, a zarwałem noc, a do tego każdą wolną chwilę. Opowieść "Marlene" nie opuści mnie przez dłuższy czas. O czym traktuje autorka? Większość historii dzieje się w czasie zawieruchy wojennej, która dla tytułowej postaci i innych jest życiową tragedią. Marlene Kalten charakteryzuje się wielką odwaga, oraz niesamowitą chęcią do życia i do zaznania spokoju. Jej historia jest niezwykła, ale na tę niezwykłość składa się brutalność otoczenia i jej silna wola.

 Hanni Münzer pokazuje ogrom wojny i spustoszenia w ludziach, które im towarzyszą. "Marlene" to nie tylko wielka dawka emocji, ale również prawda o człowieku w okresie totalitaryzmu. Tą książką odczuwa się wszystkimi zmysłami. Nie potrafiłem jej odłożyć, nie potrafiłem przestać czytać, nie będę potrafił zapomnieć. "Marlene" wlała się do mojej wyobraźni i chyba zmieniła moje spojrzenie na ten trudny czas. Pisarka osadza akcję w Polsce, co dla niej, jako potomka najeźdźcy z pewnością nie jest łatwe. Czytelnik znajdzie tutaj wiele ciekawych scen, jak chociażby próba zamachu na Hitlera. Autorka nie bawi się w woalowanie pewnych scen, jak chociażby przygotowywanie kobiet do pracy w charakterze obozowych prostytutek.

 Ile może przejść najbardziej poszukiwana kobieta przez III Rzeszę? Marlene chroni bliskich, walczy o życie swoje, innych i o powrót do normalności. To piękne studiom ludzkich relacji w miejscu, w którym ludzie ulegają zwierzęcym instynktom. Po lekturze "Marlene" boli mnie dusza. Czas jej poświęcony był dla mnie niczym katharsis. Wierzę, że znajdzie się reżyser, który podejmie się ekranizacji tej niesamowitej powieści. Bez wątpienia "Marlene" oczaruje każdego, kto po nią sięgnie. Książka o wiele lepsza od "Słowika" autorstwa Kristin Hannah. Z przyjemnością przeczytam poprzednią powieść autorki. Serdecznie polecam!!!! 
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…