Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marca 12, 2017

Małgorzata Rogala - "Ważka"

 Od dawna zastanawia mnie pewna zależność. Kobiety piszą kryminały, które przecież same w sobie zawierają przemoc, ale co najlepsze, wychodzi im to często lepiej od piszących mężczyzn w tym gatunku.  Małgorzata Rogala jest mi znana z innych utworów. Kiedy sięgałem po książkę, spodziewałem się wysokiego poziomu lektury.  Moje odczucia?
 Na początku, przez pierwsze kilkanaście stron nie potrafiłem się wdrożyć. Irytowały mnie postacie, miejsca. Zastanawiałem się dlaczego tak się dzieje. Zdecydowanie za dużo czytam książek pisanych przez zagranicznych pisarzy. Po kilku rozdziałach nastąpił przełom, było coraz lepiej, a kiedy zakończyłem lekturę, zrozumiałem o co naprawdę w tym chodzi. Fabuła. miejsce? To jest ważne, ale nie najważniejsze. Rogala uwiodła mnie tym, co kocham w literaturze. Doskonałe zarysy psychologiczne, napięcie, trzymanie czytelnika za czubek nosa i kolejne zwroty akcji. 
 Autorka pokazuje ciemne strony człowieka, skrywane tajemnice, brud wydobywający się   z czynów i m…