Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maja 1, 2017

Camilla Läckberg - Zamieć śnieżna i woń migdałów"

Lektura niezbyt obszerna, co pozwoliło mi na szybkie przeczytanie. Od początku zauważyłem wiele podobieństw do jednej  z książek Agathy Christie. Czytając ten tekst zwyczajnie zrobiło mi się trochę przykro. Camilla Lackberg  pisze na bardzo wysokim poziomie, więc po co jej taki tekst? 
 Przyznaję, wciągnął mnie, ale ciągle miałem przed oczami kultową autorkę. Nie wiem, czemu miało to służyć. Znam twórczość szwedzkiej pisarki i zupełnie nie rozumiem tego posunięcia. 
 W  noweli występuje zamieć śnieżna, oraz tytułowa woń migdałów. Wszystko dzieje się w Boże narodzenie, na wyspie odciętej od świata. Kiedy senior rodu ogłasza rodzinie o nagłej zmianie testamentu, nagle pada na twarz. Policjant Martin nie ma wątpliwości - migdałowy zapach wydzielając się z jedzenia jest trucizną. Kto zabił? Nikt nie opuści wyspy, a otrucie nie jest jedyną niespodzianką najbliższych dni.

 Przyznaję bez bicia. Podobało mi się, ale cały czas miałem przed oczami biedną Christie kiwającą litościwie głową. Napisa…