wtorek, 23 lutego 2016

Bryan Reardon - "Poszukiwanie"

 Trudno jest pisać o tej historii bez cienia emocji, jakie mną targają. Do książki podszedłem z dystansem, ale niewiele czasu minęło, aby ta mnie w pełni pochłonęła. Narratorem jest ponad czterdziestoletni mężczyzna, ojciec dwójki dzieci. Jego życie wydaje się być poukładane, czasami nawet zbyt rutynowe. Simon zajmuje się dziećmi, w czasie kiedy żona każdego dnia wyjeżdża na cały dzień do pracy w kancelarii prawniczej. To on obserwuje dorastające dzieci, czasami nawet analizuje zachowanie syna, ale jego podejrzenia szybko się rozmywają. Pewnego dnia w szkole dochodzi do strzelaniny. Dwóch uczniów urządza krwawą jatkę, zabijając trzynaściorga niewinnych osób. Jednym z podejrzanych o przestępstwo jest Jack - syn Simona.

 Autor doskonale oddał tło tego okresu, pokazując ludzi będących do niedawna przyjaciółmi, rodziców dzieci, również tych zamordowanych. Czy po takiej tragedii należy jeszcze szukać błędów wychowawczych? Na to nigdy nie jest zbyt późno. 
Ta historia to opowieść o człowieku i jego rodzinie stawiającej czoła nie tyle ciosowi płynącemu z nieoczekiwanego wydarzenia, ale ludziom nie zawsze potrafiących wybaczać. Dla mnie "Poszukiwanie" ma kilka warstw. Ta opowieść zostaje we mnie, wymusza na mnie niewygodne pytania i boli gdzieś od środka. Wydaje mi się, że po lekturze każdy rodzic inaczej spojrzy na swoje latorośle. Narracja ojca jest przejmująca, a wspomnienia sprzed tragedii są żywe. "Poszukiwanie" to próba odpowiedzi na stawiane pytania o błędy. A te przecież pojawiają się nad wyraz często. Polecam "Poszukiwanie", jakże głęboką i poruszającą powieść.
Prześlij komentarz

Michael Lewis - "Wielki szort"

 Książka wpadła w moje ręce przypadkowo. A podobno nie ma przypadków. Ta książka tąpnęła moją wiedzą na temat instytucji zajmujących się...