czwartek, 25 lutego 2016

Ewa Kempisty - Jeznach - "Książka tylko dla mężczyzn"

 Powiem wprost. Obawiałem się tej książki. Na studiach czytałem teksty ojca autorki i wiedziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć. A autorka będąca lekarką napisała książkę la mężczyzn, traktując o naszych zachowaniach zdrowotnych. Książka zaskoczyła mnie pozytywnie. Nie ma tutaj medycznych terminologii, a właściwie nie ma ich aż tyle, aby mnie zniechęcić do czytania.

 Czym jest ta książka? Ja potraktowałem ją jako obszerny wykład. Autorka w każdym rozdziale opisuje symptomy choroby, zagrożenia, a także skupia się na fachowej pomocy. W naszym kraju nie ma lekarza od mężczyzn, a Kempisty - Jeznach zdobyte specjalizacje przenosi na rodzimy grunt. I chwała jej za to. Książka w znacznej mierze daje odpowiedź na zapytanie o poziom testosteronu u mężczyzn i jego znaczeniu w życiu. Nie zdajemy sobie sprawy, jakże jest ważny. A jednak. Autorka książkę podzieliła na rozdziały, kładąc akcenty na ważne zachowania połączone z zachowaniami prozdrowotnymi. Przyznaję. Ta książka daje do myślenia i z pewnością zmieniła moje nastawienie do wielu spraw dotyczących zdrowia. 

 "Książka dla mężczyzn" to również wiele przykładów, przytaczanych z wieloletniej praktyki lekarskiej. To dodatkowy plus, gdyż pani doktor wybiera starannie przykłady, dostosowując je do danego przypadku. Czas na lekturze minął szybko, a sama książka jest warta tego, aby znaleźć się na półce domowej biblioteki. To nie tylko lektura dla mężczyzn (jak zaznacza autorka), ale także dla kobiet - partnerek, żon itd. troszczących się o zdrowie drugiej połowy. 

 Książkę warto przeczytać, aby spojrzeć na własne, zabiegane życie z innej strony i wprowadzić zalecania w życie. To książka o mężczyznach współczesnych, znacznie różniących się od tych sprzed wieków. Panowie, po tej lekturze spojrzymy inaczej na siebie. Warto przeczytać. 
Prześlij komentarz

Stephen King, Owen King -"Śpiące królewny"

King, uwielbiany przez miliony czytelników, oraz jego syn Owen napisali wspólną książkę. A ja mam problem. Świadomość wspólnego pisania ...