Olga Rudnicka - "Były sobie świnki trzy"

 Tytuł książki brzmi znajomo? A jakże. W tej historii świnkami są trzy kobiety nienawidzące swoich życiowych partnerów. Są bogate i znudzone życiem, które prowadzą. Z mężami są nadal dla ich majątków. Nauczone pławienia się w luksusie nie wyobrażają sobie innego życia. Kiedy jednak na kobiety nachodzi zagrożenie rozwodami, szybko organizują się i planują morderstwa, mające być doskonałymi i nie do wykrycia. Plany psuje wypadek, kiedy jeden z mężczyzn kąpie się z suszarką do włosów. Efekt jest do przewidzenia. Rozpoczyna się śledztwo, które doprowadzi do....

  Nie ukrywam, że z przyjemnością sięgam po utwory Olgi Rudnickiej. Zawsze są naładowane humorem i lekkością pióra. Ten utwór różni się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Mam wrażenie, jakoby autorka ewaluowała i z każdą kolejną książką zrzucała z siebie brzemię ksiązek, które pisała jako nastolatka. Olga Rudnicka nadal bawi nas historyjkami, postacie są ciekawe, a dialogi jakby żywe. Atutem "Świnek" jest wartka akcja i ciekawy pomysł, który pisarka opowiada w swoim stylu. Pod pozorem opowieści o trzech nieszczęśliwych kobietach przemyca tęsknoty i potrzeby bliskości ze strony najbliższych. Żadna z nich nie jest bez skazy, ale każda ma określony cel, w wyznaczeniu którego nie cofnie się przed niczym. 

 Komizm książki może nie jest oryginalny, ale to doskonała książka na weekendowe odprężenie po całym tygodniu pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...