sobota, 10 grudnia 2016

Wojciech Jagielski - "Wypalanie traw"

 Niezbyt często sięgam po taka formę oddziaływania na moje zmysły, jaką jest reportaż. A może to inny gatunek? Trudno jest skategoryzować "Wypalanie traw". 

 Jagielski sięga po temat, o którym jakby ostatnio świat zamilknął. RPA, apartheid, walki na tle koloru skóry, ale nie tylko. Autor wgłębia się w historie ludzi zwykłych i tych na wysokich stanowiskach. Wszystko jest tutaj pogmatwane, nie ma sprawiedliwości,a różnice klasowe i przemoc są na porządku dziennych. 
 "Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie" - nasuwa mi się ta myśl po tej lekturze. Tutaj nie ma wygranych i przegranych, każdy coś stracił, każdy nosi w sobie wielka traumę, często żyjąc na krawędzi wyczerpania, czy też obawiając się o własne życie.

 Sam nigdy nie rozumiałem nienawiści niechęci do człowieka z powodu jego przekonań, pochodzenia, czy koloru skóry. Z pewnością podałbym rękę czarnoskóremu. Nie widzę w tym problemu. 
 Podoba mi się język, jakim autor operuje i brak stawania po jednej stronie. Czysty zawodowy obiektywizm. Co lepsze? Tutaj nie ma nic lepszego, czy nic gorszego. Tutaj wszystko jest trudne do akceptacji przez nas - ludzi mających spokój, dom, jedzenie i pracę. 
 Jagielski nie obawia się trudnych tematów, a "Wypalanie traw" jest dla mnie przykładem dziennikarza mającego coś do powiedzenia. 

"Wypalanie traw" czyta się niczym doskonałą powieść kryminalną. A akcja osadzona jest w Republice Południowej Afryki. Dzięki tej książce zrozumiałem, czym jest apartheid. Do tej pory miałem mgliste pojęcie na temat złożoności tego zjawiska, a zarazem problemu. Autor dużo miejsca poświęca zmarłemu w 2013 roku Nelsonowi Mandela. I jest coś jeszcze. Ta książka to ie tylko opowieść o apartheidzie, ale także widzimy co dzieje się po jego zakończeniu. Czy człowiek potrafi stać się na nowo takim, jakim był lata wcześniej? Z przyjemnością sięgnę po inne ksiązki autora.

 Niezwykle ciekawa i pouczająca lektura. Polecam.
Prześlij komentarz

Laetitia Colombani - "Warkocz"

  Nie potrafiłem oprzeć się historii trzech kobiet. Pewnie jednym z powodów była moja powieść "Trzy" o trzech kobietach,której d...