środa, 18 stycznia 2017

Milan Kundera - "Nieznośna lekkość bytu"

Kolejna książka, w stosunku do której mam pewne problemy. Kundera opisuje historie ludzi, które są mieszanką erotyzmu, samotności i pozornego spełnienia. Dziwna to książka, niestety niezbyt optymistyczna, ale to nie odejmuje jej niczego.

Kundera powiódł mnie przez kilkaset stron, dając nierówny rytm, chwilami zagadkowe historie, które mnie irytowały, rzadziej zachwycałem się innymi. W moim odczuciu jest wspaniałym obserwatorem ludzkich losów, ludzi niezwykłych w swojej szarości, genialnych w oczach innych.

"Nieznośna lekkość bytu" to dla mnie książka będącą przewodnikiem po tym, co jest złe w człowieku. Zdrada, namiętność, a po drugiej stronie skłonność do poprawy i walka o siebie i tłumienie pierwotnych instynktów. Zawsze mamy wybór. Od nas zależy, jaką drogą pójdziemy.

"Nieznośna lekkość bytu" to z pewnością lektura wymagająca pewnej cierpliwości, dla cierpliwego czytelnika, poszukującego czegoś wznoszącego się ponad typową powieść. Jest w tej książce duża dawka emocji, które zawsze są podstawą dobrej literatury. Warto sięgnąć.
Prześlij komentarz

Michael Lewis - "Wielki szort"

 Książka wpadła w moje ręce przypadkowo. A podobno nie ma przypadków. Ta książka tąpnęła moją wiedzą na temat instytucji zajmujących się...