czwartek, 15 września 2011

Wywiad z Agnieszką Krawczyk

 Rozmowa przeprowadzona na gg 11 września 2011

Piter Murphy
19:43:18
witaj Agnieszko

Agnieszka Krawczyk
19:44:35
Witam

Piter Murphy
19:45:50
Cieszę się że znalazłaś czas, aby porozmawiać ze mną. Okazji ku temu jest wiele. Najważniejszy to ten, że jesteś pisarką. Jak to się stało, że zaczęłaś pisać?

Agnieszka Krawczyk
19:49:58
Pisałam właściwie od dziecka. Moi rodzice mają u siebie w domu, w szafie w piwnicy, całą stertę zeszytów z moimi "powieściami" pisanymi w podstawówce. Wstydziłam się ich wyrzucić na śmieci (bojąc się, że w punkcie skupu makulatury ktoś to przeczyta i będzie pękał ze śmiechu), więc wciąż są u rodziców. Mam jednak nadzieję, że teraz piszę lepsze książki niż wtedy, gdy operowałam najwyżej trzema bohaterami, bo z większą ilością nie mogłam sobie poradzić :) Czyli właściwie odpowiedź na Twoje pytanie jest taka - pisałam zawsze, a ostatnio zaczęłam publikować :)

Piter Murphy
19:51:34
Napisałaś pare książek, które z miejsca stały się bardzo poczytne. Ostatnia "Morderstwo niedoskonałe" jest bardzo dobrze przyjęte. Świadczą o tym dziesiątki pozytywnych recenzji na blogach. Do kogo kierujesz swoje książki? Ostatnia nie jest tradycyjnym kryminałem.

Agnieszka Krawczyk
19:54:50
Moja koleżanka tak skomentowała moje pisarstwo: "pierwszą książkę napisałaś dla młodych matek, drugą dla kobiet, a trzecią - dla wszystkich" :)Mam nadzieję, że każda z nich jest "dla wszystkich". Kiedy piszę, nie wyobrażam sobie swojego czytelnika, ja zawsze piszę książkę, którą sama chciałabym przeczytać. Bardzo lubię kryminały, ale brakowało mi na rynku takiego bardzo śmiesznego kryminału, bez wstrząsających i krwawych zbrodni, ale z dużą dawką absurdalnego humoru. Ponieważ chciałam coś takiego przeczytać - napisałam go.

Piter Murphy
19:56:09
Myślę, że to jest tajemnica, kiedy autor pisze to o czym sam chce przeczytać. Agnieszko, jesteś matką, żoną, codzienne obowiązki nie są Tobie obce. Kiedy piszesz i jak to wygląda objętościowo?
Agnieszka Krawczyk
19:58:14
Staram się narzucić sobie codzienny reżim pisania, bo wydaje mi się, że bez systematycznej pracy trudno coś napisać do końca. Umówiłam się sama ze sobą, ze codziennie muszę napisać 3 strony. Ile z tego nadaje się do książki - to już zupełnie inna sprawa. Ja mam taką metodę, że piszę, kończę książkę, a potem ją poprawiam i przerabiam, aż będę z niej zadowolona. Czasem poprawianie trwa dłużej niż pisanie.

Piter Murphy
19:59:24
Jesteś osobą kontaktową, mającą duży dystans do siebie. Lubisz spotkania  z czytelnikami? Dzisiaj czytałem na blogach o spotkaniu, które odbyło się wczoraj (10 września) w Katowicach. Blogerzy są zachwyceni.

Agnieszka Krawczyk
20:02:45
Bardzo lubię :) Ja w ogóle uwielbiam kontakt z czytelnikami: mam stronę w internecie, profil na facebooku, dostaje dużo maili, sporo osób się ze mną kontaktuje. Lubię czytać uwagi o moich książkach, bo zawsze wyciągami z nich jakąś naukę i mam nadzieję, że dzięki nim piszę lepiej. A spotkania z czytelnikami, takie jak to wczorajsze w Katowicach, to okazja do spojrzenia czytelnikowi w oczy, z całkowicie otwartą przyłbicą :)

Piter Murphy
20:04:11
Agnieszko, skąd pomysł na "Morderstwo niedoskonałe"? Przeczytałem kiedyś, że w dzisiejszych czasach każdy pisarz już tylko odtwarza, gdyż wszystko zostało napisane. Myślę że u Ciebie tak nie jest

Agnieszka Krawczyk
20:09:32
Początkowo pomysł na tą książkę był taki, że chciałam napisać śmieszną obyczajową powieść o pracy w wydawnictwie. Dlaczego w wydawnictwie? Doszłam do wniosku, że dla wielu czytelników świat wydawców jest hermetyczny i tajemniczy, nie wiedzą, co dzieje się w takich oficynach, może myślą, że tam grupa starszych panów i pań dyskutuje całymi dniami o literaturze? Chciałam więc pokazać zupełnie inne wydawnictwo - trochę śmieszne, trochę straszne w swoich różnych pomysłach. Pomysł z intrygą kryminalną narodził się "po drodze". Historii o zagubionym rękopisie jest sporo, ale ja chciałam z niej wydobyć coś więcej. W końcu dzięki przerabianiu i dopisywaniu zaginionej części książki pana Kusibaba, moi bohaterowie odkrywają w sobie prawdziwy talent literacki i zaczynają pisać na własny rachunek.

Piter Murphy
20:10:11
Aktualnie pracujesz nad...? Zdradzisz odrobinkę tajemnicy?

Agnieszka Krawczyk
20:13:46
No właśnie, wczoraj też mnie o to pytano i wykręciłam się od odpowiedzi. Ale Tobie powiem :) Chciałabym wrócić do "Magicznego miejsca", napisać dalszą część tej książki, która pierwotnie, w moich planach, miała mieć trzy części. Bardzo lubię tę książkę, lubią ją też czytelnicy i ciągle ktoś prosi o dalszy ciąg :) Mam też pomysł na książkę o... blogerach (pewnie Cię to zdziwi), no i wciąż myślę o klasycznym kryminale, już nie takim śmiesznym jak "Morderstwo", z akcją osadzoną w realiach Krakowa lat 60.

Piter Murphy
20:15:54
Aga, mnie już coraz mniej dziwi (taki wiek). Ale książka o blogerach? Brzmi interesująco. Powiedz, czy w XXI wieku jest trudno wydać książkę w formie papierowej? Sama wygrałaś parę konkursów literackich, co tylko podnosi rangę Twojego talentu. Jesteś, a raczej byłaś uparta i konsekwentna  w swoich planach literackich?

Agnieszka Krawczyk
20:21:04
Wydaje mi się, że e-booki to przyszłość, choć wciąż wiele osób nie wyobraża sobie książki w innej formie niż papierowa. Czy trudno jest wydać książkę? Masz rację mówiąc, że trzeba być upartym i konsekwentnym - nie zrażać się ewentualnymi niepowodzeniami, wierzyć w swój talent i wysyłać do wydawców. To co nie spodoba się jednemu, może spodobać się innemu. Wydaje mi się, że teraz jest dobry czas dla polskich autorów, są chętnie wydawani. Czytałam kiedyś wywiad z pisarzem Andrzejem Pilipiukiem, który mówił, że żeby odnieść sukces w tej branży, trzeba talent łączyć z mrówczą pracą. Pisać codziennie, publikować nie tylko książki, ale opowiadania w czasopismach. Nie narzekać na kryzys twórczy, tylko pracować. I myślę, że Pilipiuk wie, co mówi, bo sam odniósł sukces.

Piter Murphy
20:21:46
Agnieszko. Twoje guru w literaturze to...?

Agnieszka Krawczyk
20:24:59
Hmmm, trudno mi będzie wybrać jednego mistrza. Moim ulubionym pisarzem jest Tomasz Mann, co pewnie wyda się paradoksalne, bo on ani jednego śmiesznego zdania nie napisał :) Ale mistrzem dla moich książek jest bez wątpienia John Irving, którego uwielbiam za sarkazm i poczucie humoru. Polecam zwłaszcza "Jednoroczną wdowę", książkę mądrą i śmieszną jednocześnie.

Piter Murphy
20:25:10
Jonathan Carroll napisał kiedyś w "Dziecku na niebie" cyt: Świat niczego od ciebie nie potrzebuje, ale ty musisz mu coś dać. Dlatego żyjesz. Jeśli się teraz zabijesz - niczym się nie różnisz od miliardów innych czaszek, które leżą pod ziemią. Jeśli dasz coś światu, nawet coś nietrwałego, wygrasz". Co sądzisz o tym cytacie?

Agnieszka Krawczyk
20:28:35
Bardzo mądre słowa. Ja, chociaż jestem osobą pełną radości i optymistycznie podchodzącą do życia, myślę często o tzw. sprawach ostatecznych (no cóż w końcu ten Tomasz Mann nie bez przyczyny się tu pojawił). Myślę, że ważne jest co zostawimy po sobie i jak zostaniemy zapamiętani, wydaje mi się też, że w obecnych czasach za mało robimy dla innych, myśląc o sobie.

Piter Murphy
20:33:24
Dobrze że masz takie refleksje. Wydaje mi się że one pozwalają nam utrzymać się na śliskiej powierzchni częstych zniechęceń codziennego życia. Agnieszko, czego można Tobie życzyć? Masz jakieś specjalne marzenia?

Agnieszka Krawczyk
20:35:15
Życz mi po prostu dobrego życia, bo to chyba jest najważniejsze :)

Piter Murphy
20:35:42
Tego więc życzę i dziękuję serdecznie za tę rozmowę, mam nadzieję że nie ostatnią :-)


Prześlij komentarz

Dan Brown - "Początek"

Każda książka Browna to wielkie wydarzenie na każdym kontynencie, przypominające mi do pewnego stopnia fenomen autorki Harrego Pottera...