Peter Starub -"Upiorna opowieść"

 Proszę państwa. Doczekałem się utworu, który czyta się z wypiekami na twarzy i jest zwyczajnie NIESAMOWITY!!! Dowody? Proszę bardzo. Rzadko czytam historie, które straszą niekoniecznie wydumanymi historiami, ale są poparte na pozór historiami zwykłymi, a raczej za takie uchodzą. I błąd. Tak wydaje się czytelnikowi, a w końcu pojawia się coś, co przyspiesza oddech. Tło jest tutaj niezwykle klimatyczne. W trakcie lektury miałem wrażenie, że czytam....Stephena Kinga. Trudno jest tutaj nie odnaleźć podobnego klimatu, ale to wychodzi na plus. 
Starub snuje swoje historie o zabarwieniu obyczajowym, skupiając się na wybranych grupach społecznych. To przykład autora, który potrafi bawić się gatunkiem i robi to w sposób wręcz doskonały. "Upiorna opowieść" to niezwykły tom traktujący o człowieku i jego twarzach, nie zawsze ludzkich. Styl, tło, język, prowadzenie postaci - wszystko jest tutaj doskonałe, dopracowane i perfekcyjne. Jeden z najlepszych horrorów, jakie czytałem w swoim życiu. To książka o tym, co podświadomie wyśmiewamy i próbujemy w to nie wierzyć. A jak jest do końca? To cenna perełka na półce biblioteki domowej.  POLECAM!!!

David Seltzer -"Omen"

  Wiele lat temu obejrzałem wersję filmową książki, powstałą w 1976 roku. Trzeba przyznać, że horror do dzisiaj potrafi wywołać emocje, a  całość można nazwać arcydziełem. Jak ta lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku i rozwój technik w kinematografii, film był zrobiony niesztampowo. 

 "Omen" opowiada historię rodziny, w której młode małżeństwo stara się o dziecko. Niestety, kolejne ciąże nie przynoszą efektu w postaci upragnionego potomka, ale ostatecznie nadarza się okazja w Rzymie. Amerykański ambasador otrzymuje propozycję od nieznajomych, którą jest niełatwo odrzucić, patrząc na cierpienia ukochanej małżonki. Zamiana dziecka, które zostaje pokochane bez granic. Kobieta nie wie, że jej dziecko zmarło, a Damiena kocha jak własnego syna, za którego go zresztą uważa. 

 Wkrótce zaczyna się seria dziwnych, niewytłumaczalnych rzeczy, które Thorn jako ateista odrzuca. Wizytę duchownego bierze za brednie, ale w końcu musi sam zmierzyć się z prawdą, która może okazać się być śmiertelną. 

 Książkę przeczytałem szybko, gdyż jest to horror ze starego, dobrego gatunku, w którym nie stawia się na hektolitry krwi czy też trupa w szafie, ale autor buduje napięcie powoli, mistrzowsko dozując emocje. W "Omenie" nie ma strachu, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, ale znajdziemy tutaj  to, co porusza nasze przekonania, które musimy zweryfikować na poziomie emocji i własnej wiary. Po takich książkach jest ciężko zasnąć, kiedy historia zapada w głowie i trudno jest ją z niej wyrzucić. Wydawnictwo Vesper jak zwykle zadbało o stronę wizualną książki.Gruba okładka, zakładka do książki, książka jest szyta. Do tego niesamowite ryciny.  Dla mnie to wydawca, który najbardziej dba o czytelnika, a przy tym o trwałość publikacji. Polecam. 

Wendy Walker - "Śladami Emmy"

 Okładka kusi i ja uległem jej czarowi, ale także obietnicy na okładce "Mroczny thriller z zaskakującym zaskoczeniem". Tak obiecuje The New York Times, a ja wierzę amerykańskiej prasie.  I to znowu mój błąd. W trakcie czytałem wiele razy odkładałem, gdyż wynudziłem się, a w treści nie znalazłem żadnego napięcia.  Szkoda, wielka szkoda. Fabułą zapowiadała się niezwykle ciekawie. Zaginięcie sióstr i powrót jednej z nich po trzech latach. Czas przeszły i teraźniejszość. Cass nie wie, gdzie jest jej siostra Emmy. A może jednak coś ukrywa.

 Podoba mi się rola psychiatry dr Abby Winter, która doskonale zna mechanizmy zachodzące w rodzinie dysfunkcyjnej i nie ma wątpliwości, że coś tutaj jest nie na rzeczy. Autorka pięknie rysuje portrety psychologiczne, ale dla mnie to zbyt mało, aby książkę nazwać porywającą, czy chociażby dobrą. Zakończenie jest zaskakujące, ale dla mnie to wciąż mało. Tak naprawdę moją uwagę zwrócił początek i koniec. Trzeba przyznać, że zakończenie jest w miarę zaskakujące, szkoda, że po drodze nie jest tak interesująco. 

Peter Starub -"Upiorna opowieść"

 Proszę państwa. Doczekałem się utworu, który czyta się z wypiekami na twarzy i jest zwyczajnie NIESAMOWITY!!! Dowody? Proszę bardzo. Rza...