środa, 1 lutego 2012

Literowe spacery

  Wiele osób pisze o odejściu Wisławy Szymborskiej. Dobrze, że ta wyjątkowa na swój sposób miała wielu fanów swojej twórczości. Ja sam podziwiałem jej poezję, ale również jej życie. A było ono skromne, poza wielkim szumem medialnym. Szymborska była dla mnie wzorem prostoty i wielkiego talentu. Nie dała się zwariować w świecie ułudy, gdzie nie zawsze to co wyglądało na białe, było naprawdę białe. Ja nie należałem do osób, którzy codzienne czytywali jej wiersze. Jednak, kiedy zdawałem egzamin dojrzałości na maturze wybrałem cytat z jej wiersza za temat mojej matury pisemnej. A maturę zdawałem w  czasach, kiedy nie było prac przygotowywanych w domach itd. Polonista kiwała głową, podobnie inni uważając, że sam się pogrążam. Wybrałem ten temat jako jedyny w całej szkole. Udało się. Maturę zdałem pozytywnie, a dodatkowo zyskałem wiele więcej. Zrozumiałem, że wiersze Szymborskiej mają w sobie duży potencjał. Od tamtej pory nobliwa, starsza Pani stała się moją dobrą znajomą, z którą coraz częściej chodziłem na literowe spacery.



Prześlij komentarz

Simona Kossak - "O ziołach i zwierzętach"

 Wiele dobrego słyszałem o autorce, dlatego postanowiłem przeczytać coś jej autorstwa. Mój wybór był przypadkowy, a może jednak nie? Naz...