czwartek, 5 kwietnia 2012

"Elizabeth Taylor. Dama, kochanka, legenda" - David Bret

 Kiedy otrzymałem ofertę książek do wyboru chyba po raz pierwszy nie miałem wątpliwości, co tym razem wybiorę. Mój wybór padł na biografię Elizabeth Taylor. Nie mogło być inaczej. Autor tej książki doskonale odrobił "zadanie domowe". Pokazuje nam pikantne szczegóły z życia gwiazdy, która ostatecznie jest pokazana raczej negatywnie, ale jak sadzę prawdziwie i sprawiedliwie. Dla mnie jak i dla milionów ludzi na całym świecie E. Taylor jest jasną gwiazdą, świecącą do dzisiaj na firmamencie Hollywood. Było w niej coś, co przyciągało do niej ludzi. Wiele osób z branży filmowej jej nienawidziło, ale ona sama nie brała sobie tego zbyt do serca. Była na swój sposób prawdziwa, nie otaczała się całunem sztuczności. Kochała luksus i diamenty, ale czy jest w tym coś złego? Było ją stać na wiele, ale do końca życia pomagała fundacjom zajmującym się chorym na AIDS. Wielu uważało ją za przeciętną aktorkę, ale szum jaki towarzyszył jej pojawianiu się w rożnych miejscach i skandalach mniej lub bardziej wyreżyserowanych nie pozwalało na zapomnienie o niej. Okrzyknięta ikoną gejów identyfikowała się z nimi i chętnie przebywała w ich towarzystwie.

  David Bret korzystał z wielu tekstów źródłowych, nawet powiadomił Elizabeth o powstaniu tej książki. Kolejne rozdziały mogą szokować mniej odpornego czytelnika, ale są niezbędne, aby w pełni poznać tę barwną postać pełną kontrastów i sprzeczności. To książka nie tylko o wielkiej aktorce, ale o życiu w ówczesnym Hollywood które również było zakłamane. 
 Ja sam książka się zachwyciłem, kiedy autor dostarczył mi wiele faktów co do funkcjonowania aktorów i ich otoczki. Książka warta przeczytania. Po jej lekturze inaczej patrzę na czarno - białe Hollywood. Do tej pory wierzyłem, że wtedy było inaczej, lepiej. A jak było naprawdę? Warto się przekonać samemu. Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu


Prześlij komentarz

Matthew J. Kirby - " Powiększ Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie. Grobowiec chana"

  Zacznę od okładki . Jest wyjątkowo nieudana i jak dla mnie grafik niezbyt postarał się o coś, co będzie przyciągało wzrok. Okładka prz...