wtorek, 6 listopada 2012

"Profesor" - Cahrlotte Bronte

  Zawsze, gdy czytam treści sióstr Bronte odpływam w inny świat, za którym gdzieś potajemnie tęsknie. W sumie jest on aż tak odległy (XIX wiek), a magia pisania mnie niezmiennie zachwyca. Powieść Charlotte "Profesor" jest jej debiutem wydanym dopiero po jej śmierci. W Polsce ukazało się pierwsze wydanie. Lubię porównywać debiutanckie teksty i kolejne, powstające z biegiem kolejnych lat i nabywania dojrzałości literackiej autora.Tym razem autorka niezmiernie mnie zaskoczyła wyjątkowo dojrzałym debiutem.

 Charlotte Bronte napisała "Profesora" z perspektywy mężczyzny, Williama Cromswortha, który można powiedzieć że jest czarną owca w rodzinie. Z natury jest buntownikiem, odrzuca propozycje zostania kupcem i wstąpienia do seminarium, aby zostać duchownym. Żeni się z kuzynką, przez co jest nastawiony na ostra krytyk rodziny, co  nie do końca mu przeszkadza. Ostatecznie wyjeżdża do Brukseli, gdzie zostaje "profesorem", czyli nauczycielem języka angielskiego. Praca w szkole dla młodych panien zmienia jego podejście do życia i pozwala spojrzeć na nie z innej perspektywy. Pobyt w katolickiej szkole to ciągła walka z samym sobą, z własnymi demonami.

 Jak to zwykle bywa Charlotte postarała się o wiele szczegółów odnoszących się do otoczenia i ludzi. Zbudowała klimat miejsca i czasu, przez co powieść jest niezwykle interesująca. Książka zawiera wątki autobiograficzne dotyczące samej autorki. Sama treść jest uniwersalna w swoim przesłaniu i ponadczasowa. Polecam nie tylko fanom sióstr Bronte. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu


 

Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński - "Pudełko z marzeniami"

Pisanie w duecie jest zawsze ryzykowne, chociażby ze względu na język każdego autora. W udanej książce czytelnik nie ma prawa domyśle...