sobota, 5 grudnia 2015

Mathew Kneale - "Drobne występki obfitości"

 Wielką sztuką jest napisanie dobrych opowiadań, zróżnicowanych, przyciągających uwagę czytelnika. Zawarcie fabuły w kapsułce kilku, kilkunastu stron przy jednoczesnym doborze słów i przekazaniu obfitej treści jest wielkim wezwaniem. 

 Kneale stworzył niesamowity zbiór krótkich treści. Porusza w nich słabości człowieka, zwykłego, czasami wyglądającego jak czytelnik lub jego sąsiad. Począwszy od pierwszego w którym człowiek znajduje torbę w której są narkotyki, aż po ostatnie, jakże na czasie. Widzimy terrorystę obwieszonego ładunkami wybuchowymi,  wyruszającego w ostatnią misję. Pisarz pokazuje ludzkie elementy z zachowania - nieufność, chciwość, wahanie. Kiedy człowiek łamie swoje zasady moralne? Czym jest głód prawdy, dobra? Człowiek współczesny w nieznanej odsłonie.

 Kneale pokazał człowieka w prawdzie. Nie bawi się w usprawiedliwianie czynów, nie staje w obronie oskarżyciela czy obrońcy. Zostawia to czytelnikowi. Genialny obserwator ludzkiej psychiki, bezbłędnie interpretuje ludzkie zachowania i przewiduje kolejne ruchy.

 Przyznaję że dawno nie czytałem tak dobrych opowiadań, napisanych z wielkim wyczuciem. Powoli dozowałem sobie kolejne opowieści, delektując się nimi i bez wątpienia będę do nich wracał. Idealny prezent na prezent. Serdecznie polecam. 
Prześlij komentarz

Dean Koontz - "Pieczara gromów"

 Autora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia ro...