wtorek, 1 grudnia 2015

Lauren K. Hamilton - "Narcyz spętany"


Niezbyt często sięgam po fantastykę. Tym razem nieświadomie poszedłem dalej. Okazało się że książka jest powiązana z poprzednimi tomami. Ponad dziewięćset stron tekstu, który zawiera wiele wątków, akcja się toczy szybko, ale jak dla mnie jest zbyt wiele erotyzmu, zupełnie niepotrzebnie. Na przedniej okładce widzimy napis "Ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy". Czy to tylko tani chwyt marketingowy? Myślę że coś więcej. Ta książka ma wielki potencjał i z pewnością znajdzie amatorów. Niestety, bez znajomości poprzednich części nie zawsze potrafiłem zrozumieć pewnych wątków. Faktem jest jednak że ksiązkę czyta się szybko, nie ma tutaj czasu na nudy, ale mnie czegoś brakowało. Realizmu.

 Historia opowiada o zabójczyni wampirów. Oczywiście pojawiają się różnego rodzaju przeszkody, jak to bywa z wilkołakami i wampirami. Jest również wątek miłosny, co przy docelowym odbiorcy (nastolatkowie) jest trafione w sedno. Na plus zasługuje język i lekkość pióra. Pisarka rozpisała każdą scenę, same postacie są ciekawe. Ja po prostu jestem zbyt dorosły do takich historii. Myślę że jest to idealna lektura na nadchodzące Mikołajki. Zdecydowanie dla amatorów historii z postaciami w stylu "Zmierzchu". Może nie jest to zbyt dobre porównanie, ale fani tego rodzaju będą zachwyceni. 

David Ludwig - "Wiecznie głodny?"

  Na książkę trafiłem przypadkowo, oglądając szkolenie z zakresu dietetyki i zdrowych jelit. Autor przytoczył kilka tytułów, w tym równi...