sobota, 3 września 2016

Stieg Larsson - "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"

 Pierwszy tom "Millenium" za mną. Opasły tom, który na ponad sześciuset stronach opisuję historię, której wcześniej obejrzałem adaptację filmową. I jak to bywa, nic i nikt nie jest w stanie przenieść historii na duży ekran. Tylko wybitni pisarze potrafią tak pisać, z taką dbałością o szczegóły. 

 Fabuła jest wielowymiarowa, ale na pierwszym planie pojawia się tajemnica nierozwiązanej tajemnicy zniknięcia młodej kobiety w 1966 roku. Szesnastolatka przepada bez śladu, a sprawa jest tym bardziej niepokojąca, iż nigdy nie odnaleziono ciała. 

 Zlecenie otrzymuje Mikael Blomkvist - dziennikarz śledczy i wydawca tytułowego Millenium, czasopisma chylącego się ku upadkowi. Zleceniodawcą jest Henrik Vanger - bogaty przemysłowiec, blisko związany z zaginioną. Blomkvist  nie mając wielkiego wyboru, przyjmuje zlecenie. Tak naprawdę nie wie, od czego zacząć. Historia sprzed blisko pół wieku ma małe szanse na szczęśliwe rozwiązanie, ale dzięki pomocy niesamowitej, młodej kobiety pojawia się nadzieja.

 Pierwszy tom jest mroczny, momentami szokuje i zabiera czytelnika w najciemniejsze kręgi ludzkich umysłów. Larsson perfekcyjnie obmyślił fabułę, a przy tym wykazał się obszerną wiedzą z zakresu psychopatologii i socjopatii. 

 Zazwyczaj unikam takich historii, ale tym razem po pierwszym tomie z przyjemnością sięgnę po kolejne. Larsson jest dla mnie przykładem pisarza, potrafiącego z estymą przekazać czytelnikowi fakty ze swojej opowieści, angażując strefy czytelnika na wielu poziomach. Larssona się nie tylko czyta, od Larssona się uzależnia. 

Colson Whitehead - "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki"

 Co roku staram się czytać laureatów prestiżowych nagród literackich na świecie, w tym Politzera. Historia opowiedziana przez autora wym...