niedziela, 22 października 2017

Stephen King, Owen King -"Śpiące królewny"

King, uwielbiany przez miliony czytelników, oraz jego syn Owen napisali wspólną książkę. A ja mam problem. Świadomość wspólnego pisania spowodowała, że zastanawiałem się w trakcie lektury, kto napisał który fragment. Nigdzie nie znalazłem dwóch rożnych stylów, nie mogę przyczepić się fabuły, czy też postaci, które tutaj są wyjątkowo mnogie, ale jest to zrozumiałe ze względu na akcję. 

 Sama fabuła do wybitnie oryginalnych nie należy. Kobiety, które usypiają przemieniają się w coś, co przypomina kokon, Nie można ich budzić, kiedy ulegają przemianie, gdyż potrafią być agresywne. I są agresywne. Kiedy śpią, znajdują się w innym wymiarze - czują się bezpieczne i szczęśliwe, a powrót do realiów doprowadza je do szału. To jeszcze nic. Spora część akcji ma miejsce w zakładzie karnym dla kobiet. Komunikat jest jasny - kobiety za wszelką cenę nie mogą zasnąć. Rozpoczyna się walka nie wiadomo z kim i nie wiadomo co z tego wyniknie w przyszłości. Znajdują się osoby,dla których zamieszanie jest realną szansą na wyrównanie starych porachunków. Rodzące się podziały i konflikty sprawiają, że świat nie jest bezpieczny. A gdzie znajduje się prawdziwe niebezpieczeństwo? 

 Team stworzył udaną opowieść, ale jak dla mnie jest ona nieco przerysowana, ale to nie jest wada.Pokazanie świata i wydarzeń w taki sposób nasuwa czytelnikowi wiele pytań, na które musi sobie sam odpowiedzieć. Do minusów  zaliczam długie dialogi, duża ich część  jest zbędna i niewiele wnosi do całości. Ogólnie czyta się dobrze, King jak zwykle wprowadza aurę tajemniczości i jest osoba - kobieta, wymykająca się całej epidemii. W "Śpiących królewnach" pisarze pokazują ludzkie dramaty, ale i to, co znajduje się po drugiej stronie w ludzkiej psychice. Jest nastrój znany z książek mistrza, są miejsca tajemnicze, czasami wręcz klaustrofobiczne, są postacie wzbudzające zainteresowanie czytelnika. 

  Moja opinia jest jednoznaczna - udało się stworzyć ojcu i bratu opowieść przyciągającą uwagę czytelnika, chociaż jestem przekonany, że inni pisarze wypadliby w tych temacie blado. Ale nie panowie King. Królowie mają coś do powiedzenia. Bez wątpienia ta książka znajdzie wielu wielbicieli. Powrócił Stephen King z klimatem znanym z jego kultowych powieści. Czekałem na to. Brawo dla Owena, który dorównuje słynnemu ojcu. Powrócił doskonały King i jego godny następca i rywal. Warto przeczytać. Nie tylko dla fanów twórczości Stephena. 
Prześlij komentarz

Ray Kroc - "Prawdziwa historia McDonald’s. Wspomnienia założyciela"

Raymond Albert "Ray" Kroc – amerykański biznesmen czeskiego pochodzenia. Założyciel McDonald's Corporation, która powstała...