środa, 13 grudnia 2017

Alek Rogoziński - "Do trzech razy śmierć"

 Muszę przyznać, że źle oceniłem autora po przeczytaniu jego pierwszej książki. Wtedy wydawało mi się, iż zbyt mocno stara się upodobnić do niezwykle poczytnej, a zmarłej pisarki. Po wysłuchaniu kolejnej książki Alka w interpretacji Pauliny Holtz przyznaję się do błędu i zbyt pochopnego osądu. Zawsze podkreślam, że lektor musi być dobrany do tekstu, jaki czyta. W tym przypadku wszystko gra doskonale.

 Znowu spotykamy Różę Król, która tym razem bierze udział w zjeździe literatek.  Wyjazd zapowiada się być nudny, ale jest inaczej. Już kolejnej doby ginie jedna   z pisarek. Goście usytuowani są daleko od skupisk ludzkich, pośrodku mokradeł. Róże Król wspierają trzy blogerki literackie, oraz młodzieniec, pełniący funkcję boya hotelowego. 

 Historia zabawna, tudzież momentami z dreszczykiem. Autor potrafił wykorzystać swój potencjał, budując interesujące postacie i okraszając sceny ciekawymi dialogami. 

Pewnie nie byłoby tyle zabawy, gdyby nie doskonała interpretacja tekstu. Paulina Holtz jak zawsze stanęła na wysokości zadania. Uwielbiam jej zabawę z tekstem. Potrafi wprowadzić czytelnika w świat wykreowany przez autora, dodając coś od siebie. Wiele razy zaśmiewałem się do rozpuku. 

 "Do trzech razy śmierć" nie jest tylko lekką komedią kryminalną, ale satyrą wymierzoną w świat literacki, w którym jak wszędzie, bywa różnie. Sam z przyjemnością zakupię egzemplarz papierowy. Doskonała książka na chandrę. Serdecznie polecam!
Prześlij komentarz

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...