środa, 12 kwietnia 2017

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi mierny skutek. Sammy wie, że nigdy nie będzie tak jak przed przyjazdem do Berlina.

"Cela" jest napisana w taki sposób, że czytelnik dostaje mocno sugestywne komunikaty i przychodzą chwile, kiedy brakuje powietrza i czuje strach.



Zdołowało mnie zaskoczenie, ale to jest tylko oznaką tego, jak ta książka jest wyjątkowa i zarazem trudna w odbiorze. Jonas Winner stworzył opowieść o bólu, który nie tylko opisał, ale który udziela się czytelnikowi. Bez wątpienia będzie to książka, o której będzie głośno, podobnie jak kilka lat temu o "Pokoju" Emmy Donoghue. Autor nie bawi się w granice, autor pokazuje świat oczami dziecka i widzimy , a zarazem czujemy jego przerażenie.

Ta książka zawiera niezwykle wybuchowy ładunek emocjonalny. Niezwykłe opisy, mocno sugestywne, zapadające w pamięć. Książka szokuje, a sam autor przekroczył granice, które wyznaczyli inni autorzy. Dlatego "Cela" ma coś z arcydzieła.

Oczywiście zaznaczam - KSIĄŻKA DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH.
Brat, opiekunka, ojciec. Komu może zaufać? Zależności między nimi nie są takie czyste i wprowadzają chaos w myślenie czytelnika. Czy Sammy jest chory, a wszystko jest tylko wytworem jego wyobraźni? Mała dziewczynka z misiem więziona w podziemiach?

Michael Lewis - "Wielki szort"

 Książka wpadła w moje ręce przypadkowo. A podobno nie ma przypadków. Ta książka tąpnęła moją wiedzą na temat instytucji zajmujących się...