Ostrzeżenie

 Dzisiaj spotkało mnie coś czym jestem zszokowany i wręcz zniesmaczony. Zrobiłem po raz pierwszy zakupy w księgarni wysyłkowej  Gildia. Dzisiaj otrzymałem przesyłkę i jakie było moje zdziwienie gdy wśród czterech zamówionych książek  drugi tom "Rytuału" otrzymałem czytany, zniszczony, z zagiętymi rękami, a sama książka nadaje się na śmietnik. Napisałem maila do księgarni, ale nikt się nie pofatygował aby odpisać. Odesłać się nie opłaca, gdyż koszt przesyłki przewyższy koszt książki. Nadmieniłem  że opiszę sytuację na blogu, przestrzegając przed księgarnią, tym bardziej że niedawno pisałem o niej, gdyż wydawało mi się że jest to księgarnia najtańsza,a  zakupy w niej są prawdziwą okazją. Prawdą jest że mają tanie książki, ale czy za taką cenę? Za cenę wysyłania egzemplarzy wielokrotnie czytanych, w opłakanym stanie, a podawanie na stronie jako nowych? To moje pierwsze, a zarazem ostatnie zakupy w tej księgarni. Przestrzegam czytelników.

19 komentarzy:

  1. Dzięki za cynk:). Miałam podobną sytuację, tylko z firmą "planeta11". Wygrałam u nich książkę, która szła do mnie przez 4 miesiące a gdy doszła, wyglądała jak wyciągnięta ze śmietnika (ze śladami po zdrapanej gumie do żucia, porydowaną i brudną okładką...). A co najśmieszniejsze to była to inna pozycja niż ta, którą wygrałam. Nie pomogły e-maile, telefony. Tragedia!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wiedzieć, że takie rzeczy się zdarzają. Poza tym, brak reakcji na maile uważam za brak podstawowych zasad kultury.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to faktycznie niefajne zachowanie...
    Dzięki za ostrzeżenie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że ostrzegłeś. Chyba trafił Ci się egzemplarz tzw. redaktorski/recenzyjny - mam na myśli taki, który lata najpierw po różnych redaktorkach, recenzentach, a gdy już zostanie opisany w tę i nazad - sprzedają go bez skrupułów. No gdzieś muszą zarobić, skoro mają takie niskie ceny, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie korzystam z internetowych księgarni ale jeśli już, to na pewno nie będzie to Gildia.
    Pozostaje mi współczuć.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie korzystam z tej księgarni jakoś najbardziej ufam Matrasowi i Empikowi no i czasem Merlin więc raczej nie skorzystam z tej Gildii, ale dzięki za ostrzeżenie

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, ostatnio też robiłam tam zakupy i było wszystko w porządku, książka nowiutka. Zaczekałabym dobę na maila, a dopiero potem pisała publiczne ostrzeżenia - zawsze coś się może przecież stać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Karodziejka, a co się mogło stać? Przypadkowo wysłali zużytą książkę? Jakoś w to nie wierzę. Jako nowy kupujący powinienem być traktowany w inny sposób, a wciskanie jednej ksiażki która się nadaje tylko na śmietnik jest przypadkiem czy wierzeniem w naiwność klienta? Stawiam na to drugie. Od kiedy w księgarniach mają używane egzemplarze dla klientów?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli dostanę odpowiedź na maila, w co wątpię to z pewnością o tym napiszę. Ostrzegłem księgarnię że o zdarzeniu napiszę jeżeli nie dostanę wyjaśnień. Od 13.30 ich nie otrzymałem, więc napisałem co napisałem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki z pewnością nic nie zamówię od nich:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To zgłoś reklamację - że dostałeś towar wadliwy - opisz to wszystko. Mają obowiązek odpowiedzieć i pokryć wszelkie koszty związane ze zwrotem... - muszą Ci wymienić tą książkę na nową...

    wieeeem, to denerwujące. Też bym się zirytowała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlaczego od razu tak nerwowo reagujesz? Poczekaj na wyjaśnienia, ile czekasz na maila? Parę godzin? Oni tez mają na pewno wiele pracy, może jakaś "nowa" osoba pakowała książki, wiele jest przyczyn. Poza tym pomyłki wszędzie się zdarzają i jeżeli nie napiszą w ciągu paru dni, do tygodnia, to wtedy nerwowo reaguj :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie rzeczy nie mają prawa się zdarzać. Zresztą to nie jest antykwariat, ale księgarnia, więc tym bardziej nie ma mowy o pomyłkach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, niefajnie :( Nie wiem, jak można w księgarni sprzedać używaną książkę - od tego, jak piszesz, są antykwariaty...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli otrzymam stosowne wyjaśnienia o czym powiadomię to z pewnością napiszę.Ale nie liczę na takowe, skoro parę maili zostaje bez odpowiedzi. Przed zakupami czekałem na odpowiedź z księgarni paręnaście minut.

    OdpowiedzUsuń
  16. Paskudna sprawa! Nie miałam jeszcze do czynienia z tym sklepem internetowym, ale zastanowię się dwa razy w wypadku ewentualnych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie, że o tym piszesz. Ja nigdy nie miałam podobnych doświadczeń, mimo, że w Internecie kupuję od dawien dawna. Książki kupuję w sprawdzonych miejscach - tylko na merlinie i selkarze.
    Napisałeś o tym przypadku na jakimś portalu z opiniami o sklepie? Przydałoby się, ku przestrodze innych, nie ma sensu promować księgarni, która zachowuje się beznadziejni wobec klientów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mogłabym dodać takie samo ostrzeżenie w sprawie Empiku! szczególnie w kwestii ostatnich egzemplarzy, niechodliwych tytułów i książek obcojęzycznych:/ Zawiodłam się wiele razy!! Nawet nie raczyli obniżyć ceny! Bo ja sobie zdaję sprawę, że niektóre książki leżą latami w magazynach, ale czy w takim wypadku nie wypadałoby udzielić rabatu?
    Niestety ja się nie ustrzegę przed zakupami w E. - szczególnie obcojęzycznej literatury, ale gdybym mogła również bym zrezygnowała. Już teraz otwieram paczki w sklepie i nigdy więcej nie wezmę pożółkłego egzemplarza w regularnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobrze, że takie ostrzeżenie napisałeś. Mamy przecież sporą konkurencję na rynku księgarni internetowych i tym nieuczciwym należy podziękować. Od dłuższego już czasu - tak ja Domi - kupuję w internecie i nigdy jeszcze nie spotkało mnie coś takiego jak używany (czy tym bardziej podniszczony)egzemplarz! Gandalf, Selkar i w Merlin - polecam, bo do tej pory mnie nie zawiodły.

    OdpowiedzUsuń

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Alan Gibbons - "Hate"

  "Hate" to kolejna książka, niezbyt obszerna, o której tak naprawdę można napisać zupełnie niewiele i aż niewiele. Autor zazna...