piątek, 27 maja 2011

"Rzeka szaleństwa" - Marek Wiśniewski

  "Rzeka szaleństwa" jest debiutem literackim Marka Wiśniewskiego. Z wykształcenia historyk i jak dla mnie nowy, genialnie piszący  autor na polskim rynku wydawniczym . O czym opowiada książka? Trudno jest to opisać w dwóch zdaniach. Z pozoru historia jakich wiele...Michał Marlowski przyjmuje zlecenie. Ma otrzymać pięć tysięcy złotych za transport barką pewnej rzeczy którą jak się okazuje jest słup  do innego miejsca w kraju. Przyjmuje zlecenie i w towarzystwie paru osób udaje się w trasę w czasie której zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Od początku widzimy że coś nie jest tak. Kiedy dociera do celu i przekazuje przedmiot odbiorcy okazuje się że to nie jest koniec misji. Wręcz przeciwnie. To dopiero początek czegoś, co od pierwszych stron trzyma w napięciu i tkwi w głowie czytelnika. 

  Czym jest "rzeka szaleństwa"? Usiłowałem sobie odpowiedzieć na to pytanie - bez skutku. To nie jest książka którą się czyta a za chwilę o niej zapomina. Autor balansuje na granicy zdrowego rozsądku, wprowadza czytelnika w niebezpieczną grę która doprowadza czytelnika do furii, do wściekłości, autor nie oszczędza osoby która przewracając kolejne strony wpada w coraz większą pułapkę. Czytelnik traci rozeznanie co jest zwidem, a co dzieję się realnie. Zaczyna się gra, ale czy tylko na kartach powieści?

  "Rzeka szaleństwa" to ksiażka tajemnica opowiada po części o tej złej naturze człowieka. Autor pokusił się o wprowadzenie elementów horroru, parapsychologii, hipnozy i elementów psychiatrii. Całość robi na czytelniku piorunujące wrażenie. Każda kolejna strona to kolejny element gry i w końcu uświadamiamy sobie że nie możemy włączyć pauzy. Ja zadałem sobie pytanie dlaczego Marek Wiśniewski napisał taką książkę, która jest po części może być traumatyczna,a  po części może wywołać katharis u potencjalnego czytelnika. Nie jest to łatwa w odbiorze książka, zawiera wiele brutalności, ale tutaj trzeba zaznaczyć że autor doskonale dozuje nam wrażenia. 

  Można powiedzieć że Marek Wiśniewski przeszedł przez granice ludzkiej wyobraźni, poszybował wyżej niż większość pisarzy. Nigdy nie spotkałem się z takim kunsztem literackim popartym wyobraźnią oraz trzymanym napięciem. Myślę że każdy kto po nią sięgnie zobaczy inne przesłanie. Autor nie podaje nam rozwiązań na tacy.Zagmatwane   relacje Michała z Alicją i innymi członkami ośrodka terapeutycznego mają swoje uzasadnienie. Pojawiają się postacie które mogą być symbolami, a jednocześnie mogą być realne. W tej książce niewiele jest pewne z tego co czytamy. Autor doskonale chodzi po linie naszych oczekiwań, emocji, balansuje nad przepaścią emocji a gdy kończymy lekturę czujemy ulgę i nie dlatego że książka była kiepska. Ta historia pozwala nam samym spojrzeć w głąb własnej duszy, może niektórzy zapuszczą się w jej ciemne strony?

  Gdybym pokusił się o ocenę książki w skali od 1 do 10 "Rzeka szaleństwa" otrzymałaby u mnie 11 punktów. Nie czytałem w życiu podobnej książki (a czytałem ich wiele). Czekam na kolejne pozycje na rynku wydawniczym tego zdolnego pisarza.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu





Prześlij komentarz

Simona Kossak - "O ziołach i zwierzętach"

 Wiele dobrego słyszałem o autorce, dlatego postanowiłem przeczytać coś jej autorstwa. Mój wybór był przypadkowy, a może jednak nie? Naz...