wtorek, 7 czerwca 2011

"Życie Prywatne Elit Artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej" - Sławomir Koper

  To druga książka tego autora, którą ostatnio czytałem i powiem szczerze że i tym razem autor cofnął mnie w czasie i sprawił że chciałem tam się pojawić, obcować z tymi ludźmi. Myślę że człowiek XXI wieku jest uboższy o to że nigdy nie dozna klimatu z tamtych lat. A ludzie potrafili się doskonale bawić, śpiewać, tańczyć  i bywać w modnych miejscach. Mimo trudnej sytuacji w kraju ludzie byli ze sobą zżyci. W tej książce autor serwuje nam aż 13 rozdziałów, opowiadając o tych bardziej lub mniej znanych artystach, ale nie tylko. Sławomir Koper sprawił że znowu ożywiło się moje zainteresowanie historią. Cieszę się że są tacy ludzie, którzy potrafią tak barwnie i z takim przejęciem pisać o tym co było, o tym co ważne. Przecież historia jest częścią nas i musimy się orientować nie tylko pobieżnie. Autor przeniosi nas w różne miejsca, nie tylko w kraju. ja sam z początku opornie podchodziłem do tego typu książek, ponieważ w życiu przeczytałem wiele opasłych tomów historycznych przy których zasypiałem. W tym wypadku autor nas porywa. Doskonale pisze, a ja gdybym nie sprawdził jego wieku snułbym podejrzenia że był świadkiem wszystkich wydarzeń, które tak szczegółowo opisuje. Większość bohaterów znany z literatury, ale nie tylko. W książce poznajemy ich z drugiej strony, bardziej prywatnej o której podręczniki milczały. W książce towarzyszą nam czarno - białe fotografie które wprowadzają nas w atmosferę tamtych wydarzeń.  Takie ksiażki są dobrym historycznym dokumentem i jestem głęboko przekonany że każdy polak powinien po nie sięgnąć nawet nie z poczucia obowiązku, ale z potrzeby serca.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu:




Prześlij komentarz

David Ludwig - "Wiecznie głodny?"

  Na książkę trafiłem przypadkowo, oglądając szkolenie z zakresu dietetyki i zdrowych jelit. Autor przytoczył kilka tytułów, w tym równi...