poniedziałek, 10 października 2011

"Nie pytaj mnie o Rose" - Paweł Olearczyk

  Jakiś czas temu napisał do mnie autor "Nie pytaj mnie o Rose" z zapytaniem, czy zechcę zrecenzować jego książkę. Zgodziłem się. Niezbyt często autorzy wysyłają swoje egzemplarze blogerom. Książkę przeczytałem parę dni temu, ale ciągle się zastanawiałem co mam napisać. Książkę odbierałem podobnie jak odbieram pory roku. Raz mi było gorąco, innym razem zimno, raz byłem szczęśliwy, w innej chwili posępny. Główną postacią w książce jest Krzysiek - 27-leni mężczyzna, który nie widzi niczego poza internetem. W wirtualnym świecie chatuje, koresponduje  itd. Do tego stopnia, że nawet nie zauważa że matka słabnie, a  w   końcu umiera. W komputerze otrzymuje list ze zdjęciem od tajemniczej Rose. Suma summarum zakochuje się w niej. Okazuje się, że Rose nagle znika z wirtualnego świata, a Krzysiek ma powody, aby  przypuszczać że jego ukochana została porwana. Oczywiście rozpoczyna poszukiwania, przemieszczając się po kolejnych krajach i przeżywając wiele przygód. Książkę polecam tym, którzy lubią patrzeć na życie z przymrużeniem oka, nie mają wielkich aspiracji co do lektury. Doskonała książka na weekend.
Prześlij komentarz

Ałbena Grabowska - "Ostatnia chowa klucz"

Ałbena Grabowska tym razem zmienia front, idą w kierunku mrocznego kryminału z doskonałymi wątkami psychologicznymi, co potwierdza moją...