niedziela, 11 grudnia 2011

"Biała ja mleko,czerwona jak krew" - Alessandro D'Avenia

 Nie wiem, dlaczego wybrałem właśnie tę pozycję. Z pewnością w dużym stopniu za przyczyną mnóstwa blogowych recenzji. Można stwierdzić, że mamy prostą historie miłosną, ale czy oby właśnie tak jest? Takową tezę można wysunąć. Ale mamy tutaj coś więcej - podstępną chorobę z którą jest trudno walczyć - białaczkę. To historia o budzeniu się uczucia, które do tej pory było poza świadomością, o dojrzewaniu i dostosowywaniu świat do nienaznaczanych do tej pory przeciwności. To opowieść o dojrzewaniu, a także o sile, jak tkwi w człowieku, kiedy tkwi bezczynnie i woła do nieba, prosząc o pomoc.

 Mam problem z jednoznacznym skatalogowaniem książki. Powieść niesamowicie mnie poruszyła, a piękny i plastyczny język autorki sprawił, że przez moje ciało przelatywały różne emocje, znajdując ujście w głowie. To mądra i pouczająca książka, pełna wzniosłym metafor. Autor podróżuje z nami po wzgórzach pięknych poetyckich uniesień. Delikatność tej książki sprawiła, że inaczej spojrzałem na wiele spraw. Serdecznie polecam, bez względu na wiek.

Książkę przeczytałem dzięki aplikacji

WOBLINK

C.J. Tudor - Kredziarz""

 Czasami czytam książki debiutantów, w które trudno mi uwierzyć. To jest debiut? Naprawdę? Oryginalny pomysł, wspaniała narracja i cała ...