czwartek, 26 kwietnia 2012

"Siostrzyca" - John Harding

  Jestem wzrokowcem i stąd już na wstępie moja fascynacja tą książka. jak widzimy, na okładce widzimy porzucone łyżwy z butami do jazdy po lodzie. Kiedy dotykamy okładki, czujemy wypukłość. Do tego współgrające ze sobą kolory zgniłej zieleni i pozostałe barwy sprawiają, że na okładkę nie sposób nie zwrócić uwagi.

  Kiedy otrzymałem propozycje przeczytania właśnie tej książki od Pani Bożeny z Wydawnictwa Mała Kurka cieszyłem się jak dziecko. Czytałem recenzje wielu blogowiczów, a na nich właśnie buduje swoje zdania o książkach. Tym razem nie mogło być inaczej.Czułem, że ta książka jest nietuzinkowa.

  Sam Autor, John Harding jest jednym z najbardziej wszechstronnych brytyjskich pisarzy  współczesnych. Jest autorem czterech powieści, bardzo różniących się od siebie. Urodził się i dorastał w małej wiosce Fenland w Isle of Ely, Cambridgeshire. Uczył się w szkole wiejskiej i miejscowego gimnazjum i czytać po angielsku w Kolegium św Katarzyny w Oksfordzie. Poza krótkim okresie pracy w gazetach i czasopismach jak reporter i redaktor był pisarzem i jako pisarz całe życie pracuje. Jego pierwsza powieść, Co zrobiliśmy nasze wakacje (2000) była na krótkiej liście do WH Smitha Talen Award Nowe i stała się bestsellerem. Druga powieść Johna Hardinga była chwalona przez krytyków, póki słońce świeci (2002). One Big Cholera Puzzler (2005), kolejny ogromny sukces krytyczny, przyniósł mu pierwszą publikację w USA. Jego najnowsza powieść to Florencja i Giles (2010) , gothic literacki thriller zainspirowany  klasyką The Turn of the Screw.

 "Siostrzyca"  przypominała mi trochę w swojej narracji Jacka z opowieści "Pokój". Dotyczy to faktu,  że w tej niezwykłej powieści narratorem jest dziecko - dziewczynka o imieniu Florence. Udajemy się na stary, angielski dwór, który jednocześnie jest miejscem tajemniczym i jak się okazuje nie do końca zwykłym i bezpiecznym. Wiele rzeczy jest zakazanych, ale to nie przeszkadza ciekawskiej Florencji w łamaniu tych zakazów. Dzięki temu odkrywa przerażające fakty z przeszłości, które wkradają się w teraźniejszość i niedaleką przyszłość. A historia opowiedziana przez Hardinga zaskakuje każdego, kto ją czyta. Do tego mistrzowsko skonstruowane i dopieszczone zdania sprawiają że książkę czyta się niemal jak Biblię, powoli i ze zrozumieniem. Ja w tej książce znalazłem to, co znajduje rzadko w powieściach - tajemnicę, napięcie, pięknie namalowany stary dom z zagadkami i perfekcyjny język, który w sposób mistrzowski oddał czasy tamtej epoki. 

 Autor w "Siostrzycy" bawi się z czytelnikiem w grę słów, w grę niedomówień i zakodowanych obrazów, co jest świetnym dopełnieniem całości. To inteligentna proza z którą rzadko się ma do czynienia czytając współczesnych pisarzy. Ja sam z przyjemnością przeczytam kolejne dzieła Johna Hardinga. Jestem przekonany, że się nie zawiodę. Polecam każdemu.

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu  

 

 


Prześlij komentarz

Zapowiedz ksiązki

Dzisiaj zapowiedź książki, która ukaże się 28 lutego. „Unf*uck Yourself. Napraw sie” to bestsellerowa książka Gary’ego Johna Bishopa, znaneg...